Szukaj FAQ Album



Autor Wiadomość
acidhouse
Wysłany: 2008-06-30, 09:18   Walka z chińszczyzną
0
UP DOWN
Kustom Kulture


Pomógł: 10 razy
Posty: 267

Stali bywalcy i "fish'e" w aerografii dobrze znają temat Modele i budowa aerografów, w którym proponowałem naukę malowania aerografem na sprzętach wschodniej produkcji.
Sprzęty są tanie i owszem, ale taniość nie idzie w parze z satysfakcją użytkowania. Na forum jest dużo pytań odnośnie czyszczenia czy dokupienia tandetnych podzespołów do tandetnego sprzętu.
Pytanie jest następujące - po co?



Jeżeli chodzi o malowanie aerografem rynek w tym temacie jest obfity i nawet w Polsce (choć po wyższej cenie) można nabyć dobrej jakości sprzęt.
Pisząc o dobrej jakości zaczynają się pojawiać obrazy:




Badger


Czym różnią się produkty wymienionych firm od chińskiej tandety?

- marką - posiadają swoją nazwę modelową - każdy model ma swoje komponenty które najczęściej pasują do innych modeli - spróbujcie wpisać w googlach dla przykładu części do AB1000?
Czy coś znaleźliście?

- technologią - każda cześć została oglądnięta, zmierzona i zważona 3 razy zanim dołożono ją do korpusu, który był testowany w tunelu aerodynamicznym :razz: oraz przeszedł testy upadków i zgnieceń :razz:
Tak na poważnie każdy podzespół dobrego sprzętu przechodzi ostrą selekcję poprzez kontrolę jakości.
Pytanie drugie brzmi: czy chińskie aerografy widziały się z kontrolerem :?:

- jakością materiałów - najwyższej jakości stopy metali budują korpus, metale szlachetne do igły i dyszy (biorące największy udział w ruchu podczas malowania), wszystko wycięte przez maszyny CNC z najwyższych półek. Zdanie które pada po odpowiedzi na trzecie pytanie brzmi: z tego metalu produkuje się chińskie aerografy.
Pytanie jest następujące - jaki jest najtańszy metal wydobywany w Chinach :?:

- za jakością materiałów idzie w parze - odporność - zarówno na środki chemiczne - jak i uderzenia (nie bierzcie sobie do serca że aerograf służy do rzucania - lepiej kupić sobie lotki lub bumerang). W swej szopie do malowania ( :twisted: Devil laboratory :twisted: ) posiadam między innymi Paasche VLS - jest to ogromna armata do malowania - ta armata spadła mi nie raz i nie 2 - zgadnijcie co?
Tak - nic się nie stało. Maluje jak malowała po zakupie, nie jest wygięta ani nawet pęknięta. Oczywiście bądźcie ostrożni w przypadku drobnego sprzętu, warto zainwestować w stojaczek i nie tracić czasu na szukanie miejsca na stole żeby się farba z kubeczka nie wylała. Druga strona medalu to odporność na chemię. Przy małych dyszkach rzędu 0,15 do 0,2 farby wodne są zdecydowanie lepsze od rozpuszczalnikowych - nie chodzi tu oto że aerograf się zepsuje czy przegryzą się oringi - po prostu pigmenty w bazach są za duże i zapychają takie maleństwo. Jednakże w aerografach powyżej 0,3 można je śmiało stosować oczywiście z dozą rozsądku rozcieńczając uprzednio. W każdym aerografie są pochowane oringi (małe, gumowe uszczeleczki), w tych dobrej jakości gołym okiem zobaczysz 1, a może nawet 0. W chińczykach jest ich całe mnóstwo, nie dość tego przecierają sie po kilku malowaniach. Aerograf staje się nieszczelny i jego żywot zbliża się nieuchronnie do końca.
Pytania - brak pytań.

- precyzja - zarówno w detalach (o czym była mowa powyżej) jak i w użytkowaniu. Kiedy kupujesz aerograf z najpopularniejszego serwisu za 150zł z dyszą 0,2 myślisz sobie - hmm wypas maluje, jaka linia hmm. Ale bierzesz go po raz 6,7,8,9 i 10 i widzisz że coś jest nie tak, linia odskakuje, coś chlapie, leci bokiem, coś syczy. Więc zbierasz kolejne 150 zł i wyrzucasz je w błoto, nie była to dobra inwestycja :sad:
W końcu denerwujesz się tak mocno że zbierasz 350zł lub 700zł i kupujesz coś z logiem powyżej. Oglądasz jak buty adidasa, głaskasz i używasz, uśmiech rośnie z każdą minutą, ten uśmiech wcale nie opuszcza twarzy gdy robisz to po raz 10,20,30,40,50 i setny. Oczywiście nie zapominasz o czyszczeniu sprzętu, nawet najlepszą na świecie łopatę do kopania rowów możesz zmarnować nie czyszcząc jej. Linia pozostaje taka sama, a czyszczenie nie sprawia takich problemów jak w chinolach, łatwiejszy dostęp do komponentów.

A teraz Adam Słodowy przedstawi budowę porządnego aerografu który sam zmontował z zatyczki od flamastra, korka po winie i ołówka bez grafitu, wszystko działa i jest napędzane siłą woli.

PSZE PAŃSTWA LEJDIS EN DŻENTELMEN

(infinity)


Z pozoru niczym się nie różni się nie różni od innych - też jest w nazwie AIRBRUSH - poprzedzające słowa (nie tylko) zmieniają postać rzeczy.

high quality airbrush



Jak wspomniałem jest z pozoru podobny.
"Podobny bo bliźniak, czym się różnił? Nie miał tej tu brody na tej brodzie, dlaczego? Ciekawi cię dlaczego? Otóż ..."
Otóż wersja którą wybrałem "two in one" ma 2 kubeczki, 2 igły, 2 dysze, nakładkę dystansującą. Dyszki w zestawie to 0,15 oraz 0,4 dość duża rozpiętość jednakże świetnie się uzupełniają. Iglice są również dopasowane do dyszek (0,15 oraz 0,4). Każda dyszka ma osobną koronkę zbudowaną podobnie jak w pistoletach lakierniczych - nie posiada jednak kanałów powietrznych. Koronka jest o tyle dobra, iż nie osadza się na niej pigment w takiej ilości aby utrudniać pracę, jednocześnie cały czas mamy widok na końcówkę iglicy oraz zbierający się nań pigment. 2 kubeczki do wyboru to 2ml oraz 5ml znakomicie się sprawdzają, nie maluję bazami więc nie potrzebuję wiaderka przy korpusie. Dla potrzeb większych powierzchni jest możliwość dokręcenia kubeczka bocznego (external mix) o pojemności 15ml. Wszystkie oringi są pochowane i jedynym który widzę jest oring przy dyszce kiedy rozkręcam infinity do wyczyszczenia.



A co pisze o swoim produkcie producent (firma Harder & Steenbeck - dosłownie 3 ludzi):

"Infinity - inteligentny i elegancki. Wysoki technologicznie aerograf dla profesjonalnych artystów. Nie jest to tylko aerograf o nowym designie, ale również prezentuje inteligentne rozwiązania i ergonomiczną elegancję.
Tylko najwyższej jakości materiały połączone z projektami CAD i technologią CNC stworzyły wysokiej jakości projekt. W aerografie tym duży nacisk położono na łatwość użytkowania, czystość linii, uniwersalność aplikacji, a także łatwość w doborze komponentów. Nowy system regulacji dźwigni spustu oraz skoku iglicy ułatwia dopasowanie do indywidualnych preferencji oraz czyszczenie sprzętu. Infinity jest nowym produktem firmy Harder & Steenbeck dostępnym w wersji "solo" oraz "2 w jednym".

Jak to wygląda od strony bebechów?



Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania postaram się im sprostać.

ENJOY



_________________
Training all life
 
 

manieks 
Wysłany: 2009-02-20, 16:50   
0
UP DOWN


Pomógł: 1 raz
Posty: 112
Skąd: Gdynia

Po pierwsze ACIDHOUSE , Twoj nick od dzisiaj będę pisał dużymi literami. Wielki "Rei seiza" za "yari wyciągnięte w kierunku produkcji rodem z za Wielkiego Muru ;)
Po drugie, jeśli możesz, podziel się jeszcze paroma prywatnymi odczuciami związanymi z pracą Infinity (- może jakiś .jpg z Twojej pracy wykonanej tym sprzęcikiem? :)
 
 

acidhouse
Wysłany: 2009-06-22, 21:38   
0
UP DOWN
Kustom Kulture


Pomógł: 10 razy
Posty: 267


Chciałem się z Wami oficjalnie pożegnać ponieważ nie poświęcam się już intensywanie tej wspaniałej sztuce, podawanie pomocnej dłoni dla Was było dla mnie bardzo ważnym okresem w moim życiu była to pasja i przygoda. Być może jeszcze kiedyś tu zaglądne kierowany ciekawością. Jeśli zdecyduję się sprzedawać sprzęt to dam Wam znać, jest tego trochę z wysokiej półki. Trzymajcie się ludziska i pracujcie nad sobą - wiedzcie że - wytrwałość to smuga ulotnego dymu. A ja...





"gram żeby grać... zresztą ten co grał, a nie gra, będzie grał, tylko ten co cenzura, a już nie cenzura, ten nigdy tsss..."

_________________
Training all life
 
 

LoboLoco 
Wysłany: 2009-06-23, 08:13   
0
UP DOWN



Pomógł: 13 razy
Posty: 660
Skąd: Silesia
Trzymaj się acid i się nie puszczaj... fajnie było cię "poznać" ...
 

manieks 
Wysłany: 2009-06-23, 14:05   
0
UP DOWN


Pomógł: 1 raz
Posty: 112
Skąd: Gdynia
s3ałka - ale odezwij się jeszcze bo obiecałeś mi coś :)
_________________
- ALS IXN XAN -
www.airbrushlab.pl | www.maniex.pl | www.muraliki.pl
 
 

Pietras
Wysłany: 2009-07-05, 21:30   
0
UP DOWN

Posty: 2
Ja mam taki aerograf (wersję solo - 0,15mm) i jestem z niego bardzo zadowolony. Co prawda bolał wydatek rzędu 700 - 800 zł ale nie żałuję. Bawię się nim mniej więcej rok. Jedno co od razu mogę powiedzieć to trzeba dobrze rozrobić farbę, bo maleństwo 0,15mm naprawdę łatwo jest zapchać. Jest naprawdę precyzyjny aż do tego stopnia, że duże powierzchnie się ciężko maluje. Myślę nad dokupieniem do niego dyszy 0,3 lub 0,4mm.

Manieks prace nim wykonane mam na www.pietras-aero.pl.tl

Jako, że jestem studentem (ni w ząb nie związany kierunek z takimi zabawami także nie mam zbyt wiele czasu na malowanie. Także bierzcie proszę poprawkę, że są to moje początki.
 

lucas 
Wysłany: 2010-02-02, 00:02   
0
UP DOWN


Posty: 5
Skąd: Piła
Dobry sposób na chinszczyzne ;) polecam spolerowac iglice papierkiem 2500 na mokro farba idealnie bedzie sie 'slizgac' podczas malowania i można uzyskać naprawdę cienkie linie :D
 

Mcdevil 
Wysłany: 2011-11-29, 19:58   
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 166
Skąd: Leicester
Lucas Dobry sposób na chinszczyzne kupić dobry wook. Musi być gruby by ciepło rozchodziło się też dobrze po ściankach. Walczyć na dość dużych temperaturach...
A co do aero to uzyłbym nie 2500 tylko flexa w wypadku braku fazy, młotka ;)

Wydaję mi się że lepiej zamiast chinola kupić VL-Ultra, a ewentualnie jak się nie wkręci to odsprzedać od ceny odejmując nie kupionego chinczyka(chętni na pewno się znajdą:) ). Zyska się kontakt z normalnym sprzętem który zostanie a jeśli zabawa nam się znudzi ewentualna strata hajsu będzie ta sama. Niestety tak jak i w znakomitej większości innych dziedzin życia nie posmarujesz nie pośmigasz.
Podtrzymując akcję Acidhousa zapodam zabawki, coś pomiędzy Paasche a Iwatą.



Na stronce gdzie go znalazłem przeczytałem że jest zorientowany do detali na blachach, co mi pasuje.
Liniie bez problemu można wykręcić naprawdę cieniutkie, fajna koronka której nie trzeba zdejmować. Malowałem farbami Medeii AA, Createx, ComArt, Wicked i jest kozunia nie wiem jak z innymi, cięższymi. Trzy typy do wyboru zapodawania, czyli każdy znajdzie coś pod siebie. Spirit , Velocity i Jet są identyczne, w Rage (ten z dolnym zbiorniczkiem) jest trochę większa igła 3,inna dysza i koronka. Ale są zamienne więc mozna przebukować sobie 2 na 3 i odwrotnie. Fajnie leży w łapie, spoko się go czyści jedna łatwa do wydobycia i wbicia uszczelka w korpusie, może za wyjątkiem malutkiej dyszy która jest na wcisk. I areo wkręca mi się wizualnie. Z przepchaniem farby miałem mniej problemów niż z swoimi Iwatami. Nadal trzeba pamiętać że jak zamieżamy wlewać gips to prz 2' bendą problemy.
Dojechałem kilka cześci ale to raczej moja specyfika. Mogą wystapić jakieś problemy z dostępnością części czy z serwisem.



I coś nowego w zestawie 2' i 3' więc nie trzeba kombinować, do tego kilka cenzura. Prawdopodobnie nie ma już gumowej uszczelki a teflon ale to musiałbym obadać, spust i back leaver pokryty jakimś paskudztwem glide coat żeby śmigać łatwiej. Dodany bajer do automatyzacji. Zmieniony kubek wzięty z Patriota, Gumowy finger rest, można zdjąć bladztwo. Zadupek jak w Anthemie. No i cholera zmieniony kolor :(
Janki chwalą ;) i w sumie miłe ze upgreidują model który lubić bardzo ;)
Pozdro
p.s Jak by ktoś opisał jeszcze VL Ultre i Evo to może mniej durnych do z żygania powielających tematów by leciało.
_________________

 

Mcdevil 
Wysłany: 2012-01-23, 20:27   
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 166
Skąd: Leicester
Paasche VL
Coś dla zaczynających swoją przygodę jak i tym któży chcą mieć solidną 3' i 5' w jednym.



VL set zawiera dysze oznaczone jako 1-3-5 , z igłami koronkami do tego wężyk i słoiczki. Spoks 3 jak i 5 czyli ok A3, koszulki, maski, ścianki. Przepchanie farby na luzaku. Od początku u mnie był chłopcem do bicia i sprawdził się. przeżył początki :) . Teraz używam go do metalików i podłoża. Igły oznaczonej jako 1 fine nigdy nie założyłem, bo zlewam.
Bydlacze dysze, ciężej przechodzą przez sitko w zlewie ;) . I igły siężej uszkodzić niż w tych precyzyszyn. Ogólnie trochę toporny, ale może to być zaleta na początku. Łatwy w czyszczeniu, teflonowa uszczelka w korpusie. Dolne zapodawanie. Nikt nie nażekał( chyba ;) ) . Po czasie jak wkręci się malowanie to mozna dokupić coś z tych powyżej. A i ma bajer do przed otwarcia, służący automatyzacji, ale to też zlewam. Kosmetyczne minusy to plastik zadupek. Sprawa czysto wizualna. Istnieje możliwość dokupienia metalowego. Kartonowe podkładki w słoiczkach. Które po chwili wyżuca się, ale to w niczym nie robi.

Z schematu widać że VLS jest identyko tylko ma inne rozwiązanie podłaczenia zapodawaczy farby, oraz że również popularny VJR do detalu ma sporo spraw zblizonych. A i nie pamiętam dokładnie czemu, chyba odbijanie igły, jak coś takiego wystąpi po złożeniu to poluzować 20 1/4 obrotu.
Polecam jeśli biega o cenę i uniwersalność, zamiast chinoli, konkuręcyjna zostaje Ultra H&Sa.


Czemu zdjęcie okładki katalogu Paasche z 38r? Bo VL jest brzydalem :D
ktoś na labie nazwał "serdel", "parówa"
Pozdro
_________________

 

Olonor
Wysłany: 2012-02-20, 01:56   
0
UP DOWN

Posty: 3
Witam Serdecznie
Czytam i czytam i popieram jak najbardziej akcje tego aby walczyc z kiepskim i beznadziejnym sprzętem...
jednak że mam pytanie
Taki Ja... szukam taniego sprzętu aby pobawić się i spróbować swoich sił w tym fachu...
jednak nie chciał bym wydawać 400zł na pistolet z kompresorem
no wiec pytanie brzmi o wskazanie konkretnego sprzętu na allegro co by było jak najtaniej ze sprzętu który nie jest najgorszy...
dodam iż chciał bym zacząć przygodę z ozdabianiem samochodów i kasków
 

cube 
Wysłany: 2012-02-20, 18:54   
0
UP DOWN


Pomógł: 3 razy
Posty: 110
hmm, jeśli szukasz i guna (chinole 99-150zł) i pompki komplet w tej cenie to zostają tylko chińczyki, a tam trudno określić który jakim jest. który nie kupisz jak tylko się wkręcisz i przesiądziesz choćby na Ultrę H&S'a (nówka to289zł) to dopiero zajarzysz różnicę. chyba że ci się trafi coś z używanych niechinoli, ale wtedy wszystko zależy w jakim stanie jest sprzęt...
 

Żywiec 
Wysłany: 2012-03-17, 08:33   
0
UP DOWN

Posty: 1
Skąd: Lublin
Siemano wszystkim :)
Ja chciałem zapytać odnośnie tego pistoleciku
http://bergone.pl/sklep/p...fesjonalny.html
marka nawet nawet o ile to jest bergone
Ogólnie to potrzebuje aerograf do malowania detali na felgach ewentualnie jakiś drobiazgów na samochodach i felgach aluminiowych, z czasem może i odtworze swoje umiejętności rysunku. Z początku będą to jednak głównie szablony i mam zamiar używać lakierów samochodowych (wyczytałem już że te mają zdolność rozpuszczania uszczelek w chinolach ;) )
Moje doświadczenie - zaczynam, dopiero kolega który ma zakład mnie odrobine uczy
Oczywiście myślałem także o H&S Ultra :)
Może coś jeszcze polecacie w podobnej pólce cenowej?
 
 

Mcdevil 
Wysłany: 2012-10-07, 12:29   
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 166
Skąd: Leicester
Jo tak tylko przy okazji. Ten co zapodałeś Żywiec, to na moje klasyczny wstręciol z china. Wiele imion bedzie miał ;) .
_________________

 

LAKIEROWANKO Strona Główna » AIRBRUSH » Forum Airbrush

Odpowiedz do tematu  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Skocz do: 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga