Szukaj FAQ Album



Przesunięty przez: Tech 2009-04-25, 17:41
Autor Wiadomość
DrCruel
Wysłany: 2006-01-21, 22:24   Srebrna baza (metalik)
0
UP DOWN


Posty: 418
looqasch



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 57
Skąd: Stary Zamość
Wysłany: Sro Gru 14, 2005 9:11 pm Temat postu: Srebrna baza (metalik)

--------------------------------------------------------------------------------

Jak do tej pory jeszcze nie miałem okazji malować tym kolorem. Słyszałem, że wychodzą chmurki itp. Podpowiedzcie mi jakieś ogólne wskazówki aby to w miarę wyszło. Podobno ma znaczenie gęstość klaru ...

(w miarę czyt. idealnie )

Powrót do góry


mario



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 16

Wysłany: Czw Gru 15, 2005 12:35 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

No właśnie też słyszałem różne rzeczy. Przyłączam się do prośby - jako, że i mnie czeka ten kolor.

Powrót do góry


Lukasz



Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 33
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 9:35 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Gęstość klaru nie ma żadnego znaczenia dla chmurek na bazie!!! Przecież nanosi się go już na wyschniętą bazę - więc jakim cudem mógłby coś zmienić?
Srebrne bazy (szczególnie te z dużym ziarnem alu) rzeczywiście maja dużą skłonność do "chmurkowania", trzeba koniecznie używać oryginalnych i dostosowanych do temperatury rozcieńczalników do bazy, i niestety (to a'propos wcześniejszych rozważań o tanich pistoletach) - porządnego sprzętu, pistolet, który nierówno nanosi bazę, zawsze będzie dawać chmurki na srebrach! Często, im więcej bazy nanosisz (grubiej i więcej warstw) to chmurki znikają, ale za to kolor może odbiegać od zamierzonego efektu...

Powrót do góry


fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 106
Skąd: otwock
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 10:03 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Całkowicie zgadzam się z Lukaszem ,z tym że szczególny nacisk położyłbym na jakość i CZYSTOŚĆ pistoletu.Radzę nie kombinować z ciśnieniem natrysku ,gdyż ma ono OGROMNY wpływ na kolor lakieru.Ciśnienie za wysokie-kolor zbyt jasny,ciśnienie zbyt niskie-kolor za ciemny.Ciśnienie musisz stosować zgodnie z zaleceniami producenta lakieru,a nie pistoletu, ponieważ to laboratorium opracowujące kolorystykę określa parametry natrysku odpowiedzialne za właściwy odcień koloru.Z własnego,15sto letniego doświadczenia wiem że srebra są najtrudniejszymi do wymalowania lakierami,a w szczególności srebra lekko podbarwione(seledyn, jasny błękit,beż)mają tendencje do chmurkowania i przebarwiania i ta naprawdę nie ma na to "złotej rady",skuteczne są jedynie dokładność,brak pośpiechu i stosowanie się do zaleceń producenta koloru.
_________________
fifka

Powrót do góry


looqasch



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 57
Skąd: Stary Zamość
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 7:17 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Ooo qrcze to ja chyba dam sobie spokój.
Bo do zrobienia mam dwa przednie błotniki, maskę, lewe przednie drzwi i spory zderzak z przodu. I jak miało by coś nie wyjść to 1/3 samochodu od nowa Tym bardziej, że nigdy tym kolorem nie malowałem (jest właśnie lekko zabarwiony na beż) a i pistolet to taki tani ( z tym, że miotła to niby równomierna wychodzi)

Albo i zaryzykuje a nuż się uda Kosztami nikt mnie nie obciązy bo samochód brata



Powrót do góry


grzesiek3210



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 50

Wysłany: Czw Gru 15, 2005 7:20 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

zgadzam się z kolegami. I pamiętajcie żeby bazę nakładać cienkimi warstwami. Nie wolno doprowadzić do tego żeby wam się świecił i "ożyła"(po bliskim przyjżeniu się widać jak brokat,ziarno aż pływa), jeżeli coś takiego zrobicie to nie pozostaje nic innego jak po wyschnięciu zacząć robotę od nowa.Dlatego nie nakładajcie grubych warstw i dajcie każdej warstwie troche oddechu przed położeniem następnej.

Powrót do góry


zed



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 5

Wysłany: Czw Gru 15, 2005 11:40 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

ja kiedys malowalem jet90tką i mialem dosyc czeste problemy ze srebrem.jakis czas temu kupilem niskocisnieniowego karlowicza i mimo to ze wyglada jak wyglada (20 lecie miedzywojenne hehe) i wymaga przyzwyczajenia to naprawde dziala doskonale i niemam problemow ze srebrami.moze to tylko moje wrazenie ,a moze sata byla juz troche podmordowana ale uwazam ze wart byl zakupienia i bedzie dzialal dluzej niz jakies speedwaye czy inne tanie pistolety .fakt ze niemam takiego doswiadczenia jak koledzy z forum ,ale w moim przypadku to dziala

Powrót do góry


Gość






Wysłany: Sob Gru 17, 2005 12:14 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

najlepsza rada jak najciensze warstwy i wszystko bedzie ok.

Powrót do góry


looqasch



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 57
Skąd: Stary Zamość
Wysłany: Sob Gru 17, 2005 10:53 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

To jak pogodzić te cienkie warstwy z nie malowaniem "na sucho" ? o którym było wałkowane na drugim forum ?

Powrót do góry


amgam



Dołączył: 18 Gru 2005
Posty: 1

Wysłany: Nie Gru 18, 2005 10:10 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Srebro zawsze na początku przeraża ale póżniej jest nie robi wrażenia.
Pierwsza zasada przy srebrach to stosowanie wolnych rozpuszczalników przy zachowaniu zalecanych proporcji. Jeśli macie problem na rozpuszcalniku "slow" to walcie na "super slow" z wydłużeniem czasu pomiędzy warstwami.
Nie można bać się srebra i odstawiać ręki zbyt daleko od elementu bo jak zrobicie suchą tarkę to już tylko matowanie pomoże .
Kolory się zmieniają a sposoby ich kładzenia nie !
Srebro czy czerń kładzie się tak samo [w/g zaleceń producenta] a zmieniasz tylko to co możesz zmienić tzn. rozpuszczalnik i ilość warstw.

Powrót do góry


meksykanineg



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 11
Skąd: okolice Lublina
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 1:42 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Mam pytanie co do tych wolnych rozpuszcalników.Rozumiem ze to sa rozpuszcalniki do bazy metalicznej,jak to jest ze nie powoduja one potem róznic w odcieniu?
Czy konieczne jest stosowanie tych rozpuszczalników a jesli tak to dlaczego?
Czy np takie firmy jak deber czy standox równiez maja w ofercie takie rozpuszcalniki (w okolicy mam mozliwosc dobrania lakieru tylko tych firm)
I jeszcze jedno pytanie,ile konkretnie warstw bazy powinno sie nakładac,3,5,wiecej??
_________________
Klubowicz KTK #067
http://ktk.dmkhosting.com/forum/index.php

Powrót do góry


fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 106
Skąd: otwock
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 12:29 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Oryginalne rozcienczalniki do lakierów i baz nie psują kolorów ponieważ za ich jakością stoi marka koncernu, ktory wyprodukował wyrób i dał swoje logo.Każdy z dużych producentów w czasach takiej konkurencji jak mamy teraz MUSI mieć pełną ofertę prodktów,a czy sklep jest na tyle operatywny by mieć choć najważniejsze produkty ,to już inna historia...
Jak już pisałem w którymś z moich postów , podstawą zastosowania rozcienczalników i utwardzaczy są:
1.temperatura otoczenia:
- poniżej 20stC rozc. i utwar. szybkie(fast)
-w 20-25stC rozc. i utwardz. zwykłe(normal)
-powyżej 25stC rozc. i utwardz. wolny(slow)
2.Zakres i rodzaj naprawy np :
-malownie całościowe poza kabiną lak. :utwardzacz szybki(czas żelowania 2-3h, utwardzenie 6-7h),rozcienczalnik normal.
-malowanie szybkie(spot) 1-3 elementy utwardzacz szybki i rozcienczalnik szybki(czas żelowania i utwardzania skrócony o połowę)
Te same kryteria można odnieść do baz metalicznych i perłowych.
_________________
fifka

Powrót do góry


Lukasz



Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 33
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 2:45 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Fifka zrobił wykład na temat rozcieńczalników, to ja wtrącę swoje 3 grosze co do ilości warstw...
Metaliki i szczególnie perły zazwyczaj słabo kryją, więc ilość warstw bardzo mocno zależy od koloru podłoża, jeśli zastosujesz podkład w takim kolorze, jak zaleca producent bazy (pod srebro - zazwyczaj jasno szary) to wtedy nie ma problemu z kryciem i stosując się do zaleceń producenta bez problemu to pomalujesz (na 2-4 warstwy). Ale jak bedziesz miał łaciate podłoże (np. blache z innego samochodu w ciemnym kolorze, i na tym łaty z jasnego podkładu) to nawet po 10 warstwach bazy bedzie Ci to spod spodu przebijać! Jeśli nie chcesz malować calości podkładem i go szlifować, to można tuz przd bazą przeprószyć wszystko podkładem mokro na mokro, żeby wyrównać kolor i dopasować go do bazy, a dopiero potem kłaść metalik.
 

LAKIEROWANKO Strona Główna » LAKIERNICTWO SAMOCHODOWE » Technologia i materiały

Odpowiedz do tematu  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Skocz do: 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group