Przesuniêty przez: DrCruel 2009-04-25, 04:28 |
Autor |
Wiadomo¶æ |
 |
dawid
|
Wys³any: 2008-07-10, 22:49
|
0
|
|
|

Pomóg³: 6 razy Posty: 577
|
to jest uregulowane prawnie, a to nie ubezpieczalnia nazuca klijetowi tylko panstwo nazuca ubezpieczalni auto powinno byc naprawione w fachowym zakladzie bo nie ma wtedy mowy o wtornych czesciach, kradzionych samochodach, zamiennikach (jezeli na papierze jest nowa zaslepka w zderzaku nie ma bata zebym pomalowal stara choc nie ma na niej ani jednej ryski a na nowa trzeba czekac 2 tygodnie) , o lichwie wyudzania pieniedzy na dzwona, a co najwazniejsze nie ma malowania po garazach bo o srodowisko to tu dbaja, i nikt nikomu nie mowi ze oni mi narzucaja bo tu ludzie kabinowac nie musza i nawet pewnie o tym by nie pomysleli. Np normalny czlowiek nie moze kupic wraku ktory tu nieraz nie wyglada na wrak:)) taki wrak moze kupic zaklad blacharsko lakierniczy:)) czyli mam te szczescie ze moge tu bardzo tanio prawie za bezcen kupic nie mocno rozbite autko ) co mi sie bardzo podoba, |
_________________ hmmm |
|
|
|
 |
rbfm
|
Wys³any: 2008-07-10, 22:58
|
0
|
|
|
Pomóg³: 21 razy Posty: 1890 Sk±d: Kraków
|
dawid, a jak wyglada z obcokrajowcami ? np przyjezdza polak, dostaje strzala i co dalej? musi naprawiac tam bo nie dostanie kasy zeby sobie naprawic tutaj? a co jesli naprawa moze trwac miesiac ? oplacaja hotel ? |
|
|
|
 |
mebArth
|
Wys³any: 2008-07-10, 23:03
|
0
|
|
|
Pomóg³: 42 razy Posty: 1794 Sk±d: Kraków
|
Tam gdzie ja pracuje jest tak ze od elementu jest 300z³. SAMO LAKIEROWANIE z materia³em. Blacharka i demontaz osobno a to juz zalezy czy trza blacharza p³acic czy sam rozbiore (nie lubie ale conieco umiem). Dzis malowa³em A4...tylko jeden element z 3 bo klient powiedzia³ ze nie ma 900z³ na 3 alementy wiec pomalowa³em wgniotke na b³otniku a zardzewia³em dzrwi i 2 b³otnik dalej rdzewieje. I gdzie tu zarobek? Mnie to drze bo mam 70z³ od elementu( czas pracy 6h od A do Z) ale jak gosc nie ma pieniedzy na podstawowe naprawy co co ja poradze? Zarobek jest znikomy (mamy droga wode Duponta, zawsze grzeje komore - ropa tez kosztuje, kompresor na 360V - pr±d kosztuje, to sa koszta ale nikt tego nie liczy)
w PL tylko ASO zarabia bo krzycza chore ceny za piedro³y a i tak jakosc nieraz odbiega od garazowców (widzia³em robote po ASO Be³towski VW - dziurki oczka g³ad¼ a ma byc strukturka auto brudne z pasty gnój - wiec wiem) |
_________________ Bart
 |
|
|
|
 |
ewa
|
Wys³any: 2008-07-10, 23:34
|
0
|
|
|
Posty: 42
|
Szybki Billu! W Polsce nie moga byc zdrowi ,bo tu nie mo¿na zmusiæ pracownika do dbania o w³asn± d-ê ,któr± -dziwnym trafem- TAM chroni zgodnie z przepisami . Co do cen - 350 z³ za element to siê op³aca jedynie na czarno -tak pewnie pracujesz ,bo nawet s³owem nie zaj±kn±³e¶ siê o takim "koszcie" jak podatki . Niestety -znowu siê powtórzê- w³asny lokal , robota na czarno ,w innym wypadku mozna sobie czêsto tylko ³apê lizaæ. |
|
|
|
 |
Johny Bravo
|
Wys³any: 2008-07-11, 00:46
|
0
|
|
|
Posty: 41
|
Ludzie do fachowej roboty s± , tylko nie ma komu p³aciæ za ni± Z dnia na dzieñ trzeba schodziæ z ceny bo zawsze znajdzie sie jaki¶ partacz co obmaluje za po³owê. Dla klienta nie liczy siê to ile czasu to wytrzyma, lecz ile kosztuje. Przewa¿nie klienci to handlarzyki którzy wszystko chc± mieæ zrobione jak najmniejszym kosztem. Mieszkam w 10tys miescie i jest tutaj ok. 20- warsztatów..... normalna cena to 150z³ za element. Oczywi¶cie prawie wszyscy jad± na inter trotonie. |
|
|
|
 |
zouzaty
|
Wys³any: 2008-07-12, 16:45
|
0
|
|
|
Posty: 23 Sk±d: Hoorn/Holandia
|
rbfm, mialem w austrii wypadek oplem kadetem-wjechala mi kobieta (wymuszajac pierszenstwo) w prawy blotnik uszkadzajac migacz zderzak i blotnik. jej ubezpieczenie mi powiedzialo ze naprawy auta nie pokryje bo auto jest za stare i ma za duzo kilometrow wiec obliczyli mi reszte wartosci auta i koszt zlomowania no i noclegi gdzie "czekalem" na ich obliczenia po tygodniu czasu dostalem 750euro auto moglem sobie zatrzymac.... ale maja swoje sposoby na takich ktorzy probuja ich naciagnac w taki sposob!!! a mianowicie jezeli mial bym w austrii drugi wypadek nie z mojej winy TYM AUTEM to nie dostane nic bo te auto nie powinno sie poruszac po ich drogach gdyz jego wartosc i zlomowanie i za dosc uczynienie zostaly wyplacone i numer nadwozia tegoz auta jest notowany w kazdym ubezpieczeniu austriackim.
[ Dodano: 2008-07-12, 16:52 ]
a najlepszy numer byl jak koledze wiechal facet do tylu malucha rok prod.:1999, na tamte czasy to maluch mial dopiero 4 lata wiec prawie nowka fura silnik przesuniety auto nie nadawalo sie do jazdy no i kolega za maluszka skasowal 3,700 bo nie mieli austriacy takiego auta wogole w cenniku i zadnych info o czesciach. kupilismy w PL belke, poduszki pod skrzynie lekkie naprawki no i do PL na sprzedaz
wracajac do tematu: za granica mozesz zadac naprawy auta i ubezpieczenie pokrywa te naprawe + twoje koszta pobytu a mozesz sobie zarowno zazyczyc wyplate szkod i straconego czasu (dostajesz wtedy 70% wartosci naprawy+rachunki z nocleg) |
|
|
|