Szukaj FAQ Album



Przesunięty przez: DrCruel 2014-02-06, 02:45
Autor Wiadomość
Grigorij
Wysłany: 2009-11-11, 00:26   Naprawa karoserii metodą cynowania
0
UP DOWN

Posty: 3
Skąd: Kraków
Zajmuje się odbudową youngtimerów, do tej pory polegałem na tzw "nowoczesnej chemii" jednak od jakiegoś czasu staram się zastąpić wszelkie masy szpachlowe lepszą, pewniejszą technologią - CYNOWANIEM.

Poszukuję wszelkich informacji na ten temat, lub kontaktu z osobami które cynują.

Jeśli jest ktoś z okolic Krakowa, kto ma duże doświadczenie bardzo chętnie zapłacę za naukę/wiedze.
 

lukasz509
Wysłany: 2009-11-11, 12:37   
0
UP DOWN

Posty: 389
jest tego dużo na forum poczytaj i poszykaj w wyszukiwarce http://lakiernik.orge.pl/viewtopic.php?t=420 tu też jest to łądnie opisane
 

paszczurski
Wysłany: 2009-12-13, 02:01   
0
UP DOWN

Posty: 25
Jeśli jeszcze jesteś zainteresowany cynowaniem, podaj maila napiszę ci co i jak i podeślę parę zdjęć dla ułatwienia. Ogólnie jak jesteś cierpliwy, całkiem przyjemna robota. Pozdrawiam
 

pawelc 
Wysłany: 2009-12-13, 13:56   
0
UP DOWN

Pomógł: 1 raz
Posty: 48
jak możesz to prześlij i mi te materiały na omegacym@op.pl
_________________
Forum miłośników mazdy mx-6
www.mx-6.pl
 

Homer S. 
Wysłany: 2009-12-13, 14:45   
0
UP DOWN


Pomógł: 19 razy
Posty: 861
A może dla wszystkich :tak: tu w temacie by Kolega umieścił materiały sam był obcykał to cynowanie bo nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać .
_________________

 

młody19
Wysłany: 2009-12-14, 00:22   
0
UP DOWN
Ćwicz ćwicz ćwicz :D


Posty: 135
teraz chyba juz maaaaaało kto cynuje :)
 

paszczurski
Wysłany: 2009-12-14, 23:44   
0
UP DOWN

Posty: 25
Ok, tylko powiedzcie mi chłopaki jak się wrzuca zdjęcia bo jestem strasznie niekumaty w te klocki.
 

Siekiera
Wysłany: 2009-12-15, 00:13   
0
UP DOWN


Pomógł: 10 razy
Posty: 969
Klikasz w lewym dolnym rogu na przycisk "Odpowiedz" a tam pod oknem na wpisanie tekstu masz napis "załącz plik" i przycisk "przeglądaj". Klikasz tam, wyszukujesz odpowiednie zdjęcie w swoim kompie i zatwierdzasz. Możesz ich dodać w ten sposób wiele.
 

paszczurski
Wysłany: 2009-12-15, 22:40   
0
UP DOWN

Posty: 25
Dzięki za podpowiedź. Oto parę zdjęć na próbę.

[ Dodano: 2009-12-15, 22:48 ]
Widzę że dało radę :) Jedno z trudniejszych cynowań, honda hornet po spotkaniu z krawężnikiem. Babrałem się z tym chyba z miesiąc ale efekt według mnie zadowalający. Ok, zaczynam więc od jutra przygotowywać fotostory z cynowania i będę sukcesywnie wrzucał to na forum. Pozdrawiam!
 

malarz
Wysłany: 2009-12-16, 00:15   
0
UP DOWN

Pomógł: 6 razy
Posty: 198
Skąd: Bieszczady
No to ja dopinguję bo też chętnie popatrzę :spoko:
 

Grigorij
Wysłany: 2009-12-18, 23:04   
0
UP DOWN

Posty: 3
Skąd: Kraków
Tak dalej jestem zainteresowany cynowaniem ;)
Bak ci pięknie wyszedł !!!

Czekam na dalsze zdjęcia i rady.
 

aut
Wysłany: 2009-12-19, 17:59   
0
UP DOWN

Posty: 24
Bak zmienił swoją objętość/ pojemność wewn. w stosunku do oryginału?
 

Grigorij
Wysłany: 2009-12-23, 11:29   
0
UP DOWN

Posty: 3
Skąd: Kraków
aut napisał/a:
Bak zmienił swoją objętość/ pojemność wewn. w stosunku do oryginału?

Przecież to jest WYPEŁNIENIE wgniecenia, a nie wyklepanie, jak mial nie zmienić!!!

Kolego paszczurski, poproszę o wiecej zdjęć z twoich prac:)
 

paszczurski
Wysłany: 2009-12-27, 15:42   
0
UP DOWN

Posty: 25
Witam, trochę ostatnio zamuliłem (może to przez święta, może po prostu mi się nie chciało) przez co nie byłem aktywny w temacie ale obiecuję poprawę... Na początek chciałbym podejść do sprawy cynowania od strony teoretycznej i od razu na początku zaznaczyć dwie ważne sprawy. Po pierwsze nie do końca jest prawdą że cynowanie odeszło do lamusa i mało kto posługuje się tą techniką. W warsztatach blacharskich zajmujących się naprawami powypadkowymi do tej pory blacharze używają cyny m.in. jako wyrównanie miejsc spawanych czy klepanych co jest w późniejszym etapie naprawy dużym ułatwieniem dla lakiernika i gwarantem jakości wykonanej naprawy. I nie dotyczy to wyłącznie dużych warsztatów, w tych małych również się cynuje. Mało tego, proces cynowania powinien być wręcz obowiązkowy w pewnych etapach naprawy blacharskiej. Prawda jest taka, że ludzie nie cynują bo im się po prostu nie chce. O wiele łatwiej jest załatwić sprawę betonem niż gimnastykować się z palnikiem. Żeby było śmieszniej dobry cyniarz szybciej wypełni wgłębienie cyną niż lakiernik betonem ale człowiek to istota dziwna i czasami nie warto się w to po prostu wbijać.
Po drugie, cynowanie nigdy nie zastąpi do końca nowoczesnej chemii i na odwrót. Są takie momenty gdzie cynowanie nie zdaje egzaminu i wtedy trzeba sięgać po szpachle. Uważam że obie techniki należy traktować równorzędnie, obie poznać i obiema potrafić się posługiwać. Wbrew pozorom szpachlowanie wcale nie jest takie proste.
Podsumowując, cynowanie nie przeminęło, to dzisiejszy świat i nastawienie społeczeństwa spowodowały że nadwoziowcy chętniej sięgają po chemię. W ogólnym rozrachunku zawsze będzie to szybsze i przede wszystkim tańsze rozwiązanie a o to przecież chodzi – o jak najkrótszy czas naprawy i jak największy zysk. Nie bądźmy dziećmi, każdy doskonale wie że przemysł motoryzacyjny to potężny biznes. Klienta nie interesuje co jest pod lakierem, ma być szybko i ma być ładnie. Tak więc panowie, każdy kto ma to dobrze w dupie i chce żeby wykonana przez niego praca była jak najwyższej jakości powinien nauczyć się cynować i powinien mieć w miarę gruby portfel. Produkty najwyższej jakości kosztują tak jak i czas temu poświęcony bo jeśli coś ma być zrobione dobrze musi trwać w czasie. Jeśli zastanawia się ktoś teraz czy warto więc cynować odpowiadam warto, prędzej czy później znajdzie się ktoś gotowy zapłacić za jakość odpowiednie pieniądze.
Co da nam cynowanie i kiedy cynować?. Najlepszą cechą cynowanej powierzchni jest chyba jej odporność na korozję. Zacynowane spawy wstawionej reperaturki czy łaty nigdy nie skorodują (tzn. skorodują na pewno ale nas już chyba tu nie będzie), chociaż nie wszyscy pewnie wiedzą że metal w najbliższym sąsiedztwie cynowanej powierzchni jest bardziej podatny na korozję. Kolejną ważną cechą jest brak ograniczeń w grubości cynowanej powierzchni. Ile byśmy jej nie nawalili zawsze będzie współpracowała z blachą, nie będzie siadać czy pękać ale od razu dodam że na przykład szpachla epoksydowa będzie miała podobne właściwości. Minusem cynowania oprócz temperatury o czym za chwilę jest na pewno to, że strasznie łatwo już przy obróbce przesadzić i przeszlifować się poniżej poziomu. Powtórne nakładanie cyny jest dosyć kłopotliwe i może doprowadzić do tego że cały proces trzeba będzie powtórzyć, nie warto więc szaleć i dobrze jest mieć świadomość tego że ten 1 czy 2 milimetry załatwi dobra szpachla zwłaszcza że bardzo dobre szpachle do 3mm są praktycznie wieczne. No i największy minus czyli temperatura. Jest to nieodłączny element cynowania i jednocześnie najniebezpieczniejszy. Jeśli element nie posiada odpowiedniej sztywność czyli jest to na przykład dach czy środek drzwi odradzam jakiekolwiek prace z palnikiem. Wysoka temperatura może zniszczyć poszycie nieodwracalnie. Można cynować takie powierzchnie ale wiąże się to z ogromną wprawą. Stara prawda, cokolwiek się robi trzeba umieć przewartościować pewne sprawy, zresztą kto będzie cynował dach czy środek drzwi? W nowym aucie się je wymieni a przy starym, no cóż trzeba będzie dorobić J, ale to już wyższa szkoła jazdy niż cynowanie.
Tak więc tyle z teorii, starałem się to zrobić jak najmniej chaotycznie. Jeśli jednak ktoś ma jakieś wątpliwości proszę pytać. Fotostory już wkrótce J, pozdrawiam! Aha, wracając jeszcze do zbiornika, objętość zmniejszyła się na pewno mimo tego że go wyciągałem (foto poniżej). Pozdrawiam!
 

mezotr 
Wysłany: 2009-12-27, 15:57   
0
UP DOWN


Pomógł: 3 razy
Posty: 172
paszczurski napisał/a:
Jeśli jednak ktoś ma jakieś wątpliwości proszę pytać


jakis czas temu zaczalem cynowanie i mam pytanie
czym zmywasz cyne i resztki pasty po cynowaniu a przed polozeniem podkladu
a i jaki podklad uzywasz na cyne?
 
 

paszczurski
Wysłany: 2009-12-27, 23:57   
0
UP DOWN

Posty: 25
Witam. No więc tak, po cynowaniu (przed obróbką cyny) najpierw przemywam wszystko acetonem albo dobrym zmywaczem żeby usunąć tłuszcz który został gdzieniegdzie z drewnianej szpachelki. Obrabiam. Po obróbce (szlifowaniu) przemywam jeszcze raz zmywaczem po czym wszystko przemywam roztworem wody z sodą oczyszczoną. Robię to dotąd aż nie przestanie się pienić. Jeśli na przykład jest to zbiornik który darłem do gołej blachy, przemywam cały to samo z elementem. Jeśli cynowałem miejscowo tzn. zdzierałem tylko kawałek przemywam całą 'dostępną' gołą blachę. Wycieram szmatką do sucha, przedmuchuje powietrzem przemywam jeszcze raz zmywaczem. Szlifuje całość papierem na maszynie już pod podkład (papier wedle uznania i wypracowanych systemów) i jeszcze raz zmywaczem i powietrzem. Na to podkład epoksydowy np. dupont albo ppg. Ewentualnie coś ze średniaków quickline albo nowol. Możesz też poszukać czegoś ze szkutnictwa. Tak to wygląda. Przed epoksydem możesz wyrównać sobie jeszcze powierzchnię szpachlą epoksydową jeśli jest taka konieczność albo poliestrem na podkład epoksydowy. Może dużo tego przemywania ale wolę dmuchać na zimne a materiału i czasu za dużo przy tym nie stracę. Pozdrawiam!
 

Homer S. 
Wysłany: 2010-01-19, 18:49   
0
UP DOWN


Pomógł: 19 razy
Posty: 861
Coś to stanęło Proszę o dalszą część wykładu. Interesuje mnie jaka cyna ,kwas czy pasta ?,palnik jaki kupić czym i jak wygładzać w trakcie nakładania?.
_________________

 

haczek
Wysłany: 2010-01-20, 23:34   
0
UP DOWN

Posty: 6
podpinam sie.Tkaze jestem bardzo ciekawe.Co gdzie i jak:)
 

Travolta 
Wysłany: 2010-03-13, 14:30   
0
UP DOWN


Posty: 100
Skąd: Radom
Świetny temat kolego czekamy na ciąg dalszy No i na fotostory
_________________
to nie prawda ze obama nie lubi hopcoli ;)
 

adik92
Wysłany: 2010-04-16, 17:29   
0
UP DOWN

Posty: 1
Skąd: Olkusz
Witam
Od jakiegoś czasu zacząłem interesować się cynowaniem, i sporo o tym czytałem. W najbliższym czasie mam zamiar po cynować Miniaka. Lecz przeglądając Internet dowiedziałem się ze cyna gazuje i po za cynowaniu danego miejsca trzeba odczekać jakiś czas, już nie pamiętam dokładnie ile ale coś ok kilku miesięcy lub pomalować podkładem do tego przeznaczonym. I tu moje pytanie jeśli się to pomaluje epoksydem tuż po cynowaniu jak pisał Kolega paszczurski to nic się z tym nie będzie działo w ciągu najbliższych kilku lat
 
 

pajk 
Wysłany: 2010-06-09, 21:27   
0
UP DOWN

Pomógł: 1 raz
Posty: 26
Wit!!
Czy ktoś może mi powiedzieć jak nazywa się to narzędzie do wyciągania "dołków" (ostanie foto z bakiem), bo chciałbym takie coś zakupić...
 

Homer S. 
Wysłany: 2010-06-10, 15:43   
0
UP DOWN


Pomógł: 19 razy
Posty: 861
@pajk@ to cudo nazywa się ,,młotek bezwładnościowy ,,.
_________________

 

LAKIEROWANKO Strona Główna » LAKIERNICTWO SAMOCHODOWE » Classic & Youngtimer Garage

Odpowiedz do tematu  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Skocz do: 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime