Autor |
Wiadomo¶æ |
 |
Omega
|
Wys³any: 2010-01-12, 18:45 Wymiana progu ze s³upkiem
|
0
|
|
|
Posty: 3
|
Witam
Kupi³em Opla Omegê 2000r. Po zakupie okaza³o siê, ¿e samochód mia³ przygodê. Dosta³ w bok, prosto w s³upek ¶rodkowy. Z tego co uda³o mi siê dowiedzieæ samochód by³ robiony oko³o 2002r. czyli wtedy by³ jeszcze w Niemczech. Do tej pory wszystko siê trzyma.
Drzwi, progi i s³upek s± szpachlowane. Badana by³a grubo¶æ tej szpachli i okazuje siê, ¿e jest w miarê cienka warstwa max. 1mm. Elementy s± dobrze spasowane.
Ostatnio rozebra³em trochê os³ony plastikowe wewn±trz i ods³oni³em pod³ogê i próg. (znalaz³em jeszcze niemieckiego feninga...)
Próg od wewn±trz jest czym¶ wysmarowany:
Tu zdjêcia pod³ogi przy progu. Czym to jest wysmarowane? To ju¿ jest zastygniête i twarde.
Jeszcze mnie tu niepokoi to, ¿e co¶ tu chyba pêka - zaznaczy³em strza³k±...
Czy to wygl±da na fachow± naprawê? Je¶li trzyma siê ju¿ 8 lat? Mo¿e u niemców zrobili to jak nale¿y...
Ile kosztowa³aby wyciêcie i wspawanie nowego progu ze s³upkiem + lakierowanie + itp.?
S³upek i próg wzi±³bym od innej omegi.
Czy warto? A mo¿e to jest dobrze zrobione i nie ma sensu tego ruszaæ? |
|
|
|
 |
Dawid1989
|
Wys³any: 2010-01-12, 20:14
|
0
|
|
|
Pomóg³: 8 razy Posty: 324 Sk±d: okolice Mielca
|
To "co¶" na ³±czeniach to jest tzw.guma. Uderzenie mog³o byæ niewielkie i s³upek zosta³ wyklepany ale blacha wokó³ s³upka mog³a minimalnie sie przemie¶ciæ st±d te ma³e pêkniêcia .A ten czarny srodek w progu to prawdopodobnie konserwacja. Je¶li nic nie gnije nie pêka to szkoda tego ruszaæ |
|
|
|
 |
taroos
|
Wys³any: 2010-01-12, 20:53
|
0
|
|
|
Posty: 3
|
To zaznaczone strza³k± to jest sealer (uszczelniacz) fabrycznie stosowany m.in na zak³adki blach. |
|
|
|
 |
crystal
|
Wys³any: 2010-01-12, 23:30
|
0
|
|
|

Pomóg³: 9 razy Posty: 611
|
Przygl±dnij sie od spodu, najbardziej przy koñcach progu(blisko b³otników) szczególnie z przodu czy co¶ sie nie dzieje, je¶li nic to jeszcze profilaktycznie wyczy¶æ, zababraj bitumem podwozie.
Szacun dla Ciebie @Omega, jakby wszyscy z tak± nadgorliwo¶ci± dbali o wozy to nie trzeba by je¼dziæ do niemców. |
|
|
|