Szukaj FAQ Album



Przesunięty przez: Tech 2009-04-15, 22:37
Autor Wiadomość
DrCruel
Wysłany: 2006-01-21, 21:23   Jak wymienić próg?
0
UP DOWN


Posty: 418
Bzyku



Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 24

Wysłany: Sro Gru 07, 2005 7:12 pm Temat postu: Jak wymienić próg?

--------------------------------------------------------------------------------

WItam,
Na początku chciałbym przeprosić za temat może nie do końca pasujący do forum.

Tak jak moich kilka postów na tym forum wiadomo że chciałbym nauczyć się malować dobrze malować. Tylko żeby malować muszę też pospawać przed malowaniem, to nawet nei jest przygotowanie podłoża dlatego zastanawiałem się czy w ogóle mogę się zwrócić tu o pomoc, pomyślałem że fachowcy na forum dla których to jest normalka pomogą.
Przejdźmy do sedna.

W moim pięknym Opelku jak to w oplu bywa blacha nie jest zbyt trwała progi, nadkola itp. gnija strasznie.
Na poniższej fotce widać jak wygląda próg w Calibrze przysłonięty był plastikiem (taką nakładką na progi). No i zabrałem się za zreperowanie tego, spawać potrafię i mogomatem i spawareczką (dla mnie spawać to wiedzieć jak używać potrafię załadać niewielkie ogniska rdzy itp duperelki lecz to co zobaczyłem w Cali normalnie mnie przerosło.

Co z tym zrobić łatać kupić blachę i próbować zrobić krztałt progu, czy iśc do sklepu i kupić reperaturkę i wspawać tak jak fachowiec by to zrobił. Chętnie bym wspawał jak fachowiec lecz trzeba wiedzieć gdzie wyciąć stary element w którym miejscu. czy mógłby ktoś naznaczyć w jakimś programie graficznym na załączonym obrazku jak powinno się wymiecić część progu? bądz też cały próg gdzie robić łączenia?


A tu nieco wiekszy http://www.kaczorek.easyi...watne/prog1.jpg
a tu zbilżenie na rdzę http://www.kaczorek.easyi...ywatne/rdza.jpg
Z góry dziękuję za pomoc, nie oddam tego fachowcom dlatego, że mało który zrobi to solidnie, czasy realizacji są niekiedy długi bo to to tamto i Nie stać mnie żeby wyłożyć mechanikowi od 400 do ... zł za wymianę. Chyba to ostatnie jest narbardziej przekonywujące dla mnie.

Mój mail Bzyku21@tenbit.pl lub na forum poprzez podanie linka.

Powrót do góry


DrCruel
Site Admin


Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 39

Wysłany: Czw Gru 08, 2005 12:29 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Bzyku, sorki za zmianę tematu tak będzie lepiej go szukać a problem ciekawy

Powrót do góry


Bzyku



Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 24

Wysłany: Czw Gru 08, 2005 9:48 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Dla mnie też ciekawy tylko z odpowiedzią jakoś się nie palą , hyhy czekamy..

Powrót do góry


fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 106
Skąd: otwock
Wysłany: Czw Gru 08, 2005 12:17 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Próg jest ewidentnie do wymiany.Zamów sobie drugi w sklepie,ale musisz wziąść pod uwagę że w autach 3y drzwiowych trzeba wcinać się w dolną część tylnego błotnika i bardzo dokładnie sprawdzić stan podłogi w miejscu łączenia z progiem.To miejsce też bywa mocno "zjedzone".Sama wymiana niejest taka trudna pamiętać musisz tylko żeby zdjąć przedni błotnik , ale zostawić drzwi - sprawdź ruszając nimi w osi pionowej czy nie mają luzu na zawiasach,jeżeli jest luz to koniecznie wymień kołki w zawiasach-drzwi pomogą ustalić szparę między nimi a progiem.Do amputacji progu potrzebna jest szlifierka kątowa ztarczą do cięcia i specjalne wiertło do zgrzewów.SAMOCHÓD MUSI STAĆ RÓWNO
_________________
fifka

Powrót do góry


Bzyku



Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 24

Wysłany: Czw Gru 08, 2005 1:08 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------



A nie mogę np. tu wyciąć tego najabardziej zgniłego kawałka? reszte potraktować łatkami te drobne zarodki rdzy.

Próg zamawiam nowy. Jeszcze co do wymiany mam pytanie, czy po wycięciu progu jak mam spasować nowy element, na styk nowy z budą czy może jakieś delikatne zakładki się robi? chodzi o te widoczne miejsce z boku.

Powrót do góry


fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 106
Skąd: otwock
Wysłany: Czw Gru 08, 2005 5:01 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Zapomnij o łatkach TO JEST OPEL, A OPEL MA TE CHOLERNE GWOŹDZIE DO SPINEK OD KTÓRYCH BIERZE SIĘ KOROZJA Za parę dni umieszczę tu fotostory z odbudowy OMEGI mojego kumpla z pracy...........94r i mało wozu zostało.....a ma być w KAMELEONIE
Nowy próg przyłóż do wozu i rysikiem odrysuj jego kształt na błotniku a potem zrób drugą rysę o 3cm PONIŻEJ pierwszej.To będzie LINIA CIĘCIA Zgrzewy porozwiercaj wiertłem do zgrzewów(wygląda jak frez czołowy z pilotem).Jak wszystko powycinasz i porozwiercasz to niestety muszisz użyć"ruskiego klucza"........
_________________
fifka

Powrót do góry


DrCruel
Site Admin


Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 39

Wysłany: Czw Gru 08, 2005 6:00 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Ja się na blacharce nie znam i nie chcę wchodzić w kompetencje blacharzy ale wiem, że jak bym w swoim autku na którym mi zależy, wymieniał próg to nie pozwoliłbym na żadne spawy punktowe tzn. co kilka centymetrów. Wiem bo widziałem na własne oczy że można tak spawać migomatem że wyjdzie spaw "ciągły" tylko trzeba chcieć
Ponadto jestem zwolennikiem zagruntowania elementu wstawianego gruntem reaktywnym jeszcze przed wstawieniem
Po wspawaniu nie ma możliwości zabezpieczyć antykorozyjnie takiego elementu w miejscach styku od wewnętrznej strony Grunt reaktywny (wash primer) nie daje właściwie powłoki która mogłaby ulec spaleniu podczas spawania a nawet jak spaw naruszy strukturę gruntu to na bardzo ograniczonej powierzchni i bez szkody dla spawu. Dlatego uważam że warto to zrobić bo pozostała powierzchnia jest choć trochę zabezpieczona.
Takie zabawy oczywiście mogą być tylko w wykonaniu amatorów i osób zakochanych w swoim autku bo lakiernik nie ma na to czasu i pieniędzy Smutne!

Powrót do góry


Bzyku



Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 24

Wysłany: Czw Gru 08, 2005 10:42 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Czyli mam to rozumieć tak że jak naznaczę sobie od progu linię i dam 3cm niżej nastepną to w tym niżej wyciąć próg a ta górna jest tylko po to żeby mniejwiecej po calosci uzyskać taką samą zakładkę tak? Czyli nie robić na styk blach ( bo pęką podobno) tylko zakładkę pwiedzmy tą 3cm
Dobrze zrozumiałem , wolę się upernić.

A tak w ogóle mam problem z dostaniem progu do Calibry obdzwoniłem wszystkei sklepy w okolicy i nawet na zamówienie nic takiego mi nie sprowadzą wysłałem też zapytanie do www.bhmd.pl podobno oni mogą mieć coś takiego, zobaczymy jutro, jak nie dostane to nei wiem co zrobię, sam z blachy nie wyprofiluję tego

Powrót do góry


bartek



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 25
Skąd: warszawa
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 12:07 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

zawsze pozostaja zlomy, ew ogloszenie z calibra na czesci, niech wycinaja... zakladajac oczywiscie ze prog bedzie w dobrym stanie.

Powrót do góry


bartek



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 25
Skąd: warszawa
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 12:14 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=75818011
tylko czy to Twoja strona ? zdjecia nie dzialaja...

Powrót do góry


Bzyku



Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 24

Wysłany: Pią Gru 09, 2005 7:23 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

hahaha, moja strona .
Jesli w hurtowni nie dostane dziś to będę do gościa pisał.
Dzięki wielkie.

Powrót do góry


fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 106
Skąd: otwock
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 8:53 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

DrCruel ma rację z gruntowaniem elementów przed wstawieniem,taka procedura obowiązuje np w firmie Centrum Service wW-wie przy Omulewskiej(dawniej Mercedes Sobka Zasady ) w której przepracowałem parę latek.Nietóre elementy są nawet wyprawione" na gotowo" z lakierowaniem włącznie i dopiero później wspawane do nadwozia.Co do spawania to TYLKO I WYŁĄCZNIE SPAW PUNKTOWY
Chyba jeszcze DrCruel nie miał "przyjemnności"wyprowadzenia powieżchni,która "rzuciła"od wysokiej temperatury spawania ciągłego......
Spawy robi się co 1,5>2cm po przekątnej prostokąta zbliżając się stopniowo do środka elementu.Aha dobrze jest miejsca do spawania pomalować CYNKIEM W SPRAYU,ta farba prewodzi prąd dając jednocześnie ochronę antykorozyjną.Kumpel z BHMD nawija że ten próg niewystępuje w ofercie,POLCAR też go nie ma tak że pozostają tylko szroty i allegro.Do tej Omegi co ją krasimy przysłali prawą ćwiartkę z nowego auta za połowę tego co chcą "na słomczynie".
_________________
fifka

Powrót do góry


fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 106
Skąd: otwock
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 9:11 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Zapomniałem dodać że po polakierowaniu progu należy go koniecznie zabezpieczyć preparatem woskowym ,wtryskując go do wnętrza pod dużym ciśnieniem.
_________________
fifka

Powrót do góry


Bzyku



Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 24

Wysłany: Pią Gru 09, 2005 10:22 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Znalazłem całą bude Calibry za 200zł Jeszcze zobacze co będę robić może się jednak skończy na łatach
Czy punktowe spawanie jst dobre? w miejscu gdzie nie ma akurat spawu czy nie pruszy sie element zeby nie pekało czasem, a szpachel trzeba nałożyc.

Powrót do góry


fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 106
Skąd: otwock
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 11:36 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

A fabryczne zgrzewy są ciągłe O nic się nie Martw,tylko Pamiętaj o zakładce Jak nie Masz doświadczenia to lepiej rozwiercić zgrzewy na nowym elemencie(delikatnie go rozdzielic) i wstawić cały.Szpaclowanie Będziesz miał tylko pod listą tylnego błotnika,a jak Narobisz łatek to trudno ci będzie uzyskać później ze szpachli kształt progu. Robiłem już kilka Calibr po wypadkach i wiem jak ciężkie do wyprowadzenia są te łuki na bokach
_________________
fifka

Powrót do góry


DrCruel
Site Admin


Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 39

Wysłany: Czw Gru 15, 2005 10:22 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Jakoś zapomniałem o tym temacie ale...
Jeżeli chodzi o to spawanie to ja nie pisałem, że można spawać "ciągłym" tylko że:
Cytat:
widziałem na własne oczy że można tak spawać migomatem że wyjdzie spaw "ciągły"
tzn. samego procesu spawania nie widziałem lecz efekt - na całej długości łączenia jest spaw. Postaram się w najbliższym czasie zrobić zdjęcia takiego spawu i może uda mi się wyciągnąć od gościa jak to się robi aby blacha nie uległa deformacji.

Powrót do góry


looqasch



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 57
Skąd: Stary Zamość
Wysłany: Pią Gru 16, 2005 12:07 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Ten spaw "ciągły" uda się jeśli będzie zrobiony np wzdłuż krawędzi załamania, która zabezpieczy płat blachy przed pofalowaniem (przynajmniej w dużym stopniu, bo falowanie jest jedank nieuniknione). To załamanie to miałem na myśli przetłoczenia, które często występują.

Słyszałem też o czymś takim, że blachy są złączone punktowo spawem w pewnych odległościach a na całej długości przylutowane cyną palnikiem gazowym. Ta metoda była zastosowana na płaskim płacie drzwi (bez żadnych przetłoczeń.

Powrót do góry


fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 106
Skąd: otwock
Wysłany: Sob Gru 17, 2005 10:38 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Nie cyną tylko mosiądzem! Takie połączenie nazywa się LUTEM TWARDYM,cyną dawni blacharze(mistrzowie w porównaniu z obecnymi)wypełniali uszkodzenia trudne do odbudowy Odbudowywałem kiedyś garbatą Warszawę,która nad kanapą tylną była połączona przez dach spawem ciągłym z palnika i ten spaw był wycynowany tak że dopiero po zdjęciu WSZYSTKICH warstw lakierów zobaczyłem co jest grane Trudno by dziś znaleźć takiego fachowca,który umiałby tak spawać....... A co do lutowania mosiądzem to młodsi koledzy pewnie nie wiedzą że wszystkie dawne polskie auta(duży fiat,polonez,maluch ,żuk,nysa)były fabrycznie lutowane (w rogach elementów) i taka była również technologia napraw .
_________________
fifka

Powrót do góry


looqasch



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 57
Skąd: Stary Zamość
Wysłany: Sob Gru 17, 2005 10:48 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Tylko wstawienie np spodu drzwi (płat do połowy) przy lutowaniu mosiądzem trzeba też dosyć dobrze podgrzać więc i to może się pofalować. Ale nie mówię, że w innych miejscach jest zły, on jest naprawdę dobrym spoiwem !!! (mój ojciec jest zawodowym spawaczem i wiele rzeczy tym robi )

A ja właśnie słyszałem o tej cynie gdzie trzeba niższej temp.
 

omen76mlb 
Wysłany: 2013-10-18, 19:12   
0
UP DOWN

Posty: 4
Tutaj ciekawy poradnik jak wymienić i spawać progi. Link do strony
 

LAKIEROWANKO Strona Główna » LAKIERNICTWO SAMOCHODOWE » Blacharstwo i inne naprawy

Odpowiedz do tematu  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Skocz do: 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group