Szukaj FAQ Album



Przesunięty przez: Robertlodz09 2015-01-11, 21:27
Autor Wiadomość
bartus776
Wysłany: 2015-01-10, 11:36   Nowy początek-start dla firmy !
0
UP DOWN

Posty: 26
Witam,

od jakiegoś czasu śledzę wiele postów na tym forum. Nie ukrywam iż moje zainteresowanie wynika z problemów z jakimi boryka się mój tata, a mianowicie jest on właścicielem warsztatu blacharsko-lakierniczego od ponad 20 lat, podczas których były wzloty i upadki. Obecnie jest kiepsko a mój tata obwinia wyłącznie system. Gdy skończyłem 20 lat, zacząłem interesować się poczynaniami mojego taty i osobiście uważam że wina nie leży w systemie lecz w nim samym, zrobiłem mu pranie mózgu, rozmawiałem z wieloma osobami, opracowałem szczegółowy plan ratowania tego zakładu i tu mam pytanie do was, drodzy forumowicze.
Czy sądzicie iż ten fach się nadal opłaca ?

Pragnę przedstawić wady i zalety jakie obecnie praktykowane są przez mojego tatę:

Zalety:
- jest on świetnym fachowcem, stwierdzam to na podstawie ponad 20 letniej działalności jak i opinii ludzi który robili u nas samochody, dodatkowym atutem jest fakt iż wszyscy lakiernicy który obecnie są w moim rejonie wszystkiego nauczyli się od mojego taty
- posiadamy zakład z 3 halami ( blacharka, przygotowanie do malowania, kabina do malowania)
- posiadamy bardzo dobrą renomę
- tata bardzo starannie podchodzi do wykonywanych obowiązków, nie potrafi zrobić fuszerki, podchodzi do tematu bardzo uczuciowo

Wady:
- przez ponad 20 letnia działalność tata nie potrafił nawet w małym stopniu zarządzać warsztatem, to nie on rządził pracownikami tylko oni nim
- jest bardzo zniechęcony wszystko zrzuca na ceny konkurencji, które są w granicach 200 zł i jest świadomy ich słabej pracy
- poza zakupieniem kabiny 15 lat temu tata nie inwestował w warsztat
- obecnie pracuje sam

Proponowane rozwiązanie:

- otworzenie działalności na siebie
- nowy pracownik
- nowy układ cen, podniesienie ich
- celuję w klienta, który chce mieć zrobione dobrze ale jest w stanie zapłacić więcej
- nowy dzień pracy ( bez samowolki , każdy ma swój obowiązek na dany dzień )
- wprowadzenie dyscypliny
- kontakt z klientem
- dokładna wycena
- idealne pilnowanie terminu

Dodam iż obecnie mam 23 lata i posiadam mało potrzebny mi tytuł inżyniera z Elektroniki i Telekomunikacji, wiem iż mogę mieć po tym dobrą prace ale wychodzę z założenia że muszę pomóc ojcu wyprowadzić tą firmę ponieważ w innym przypadku za 25 lat będę musiał pracować na swoją rodzinę oraz na mojego tatę i mamę. W skrócie pragnę postawić ich na nogi pod względem finansowym oraz pokazać ojcu że dyscyplina i pokora względem jego błędów jest w stanie przynieść im spokojną i bezpieczną finansowo starość.

Proszę o opinie mojego pomysłu.

Pozdrawiam serdecznie
 

keon
Wysłany: 2015-01-10, 13:09   
0
UP DOWN

Posty: 61
Warunki masz ,pomoc od ojca techniczna wraz z jego praca masz,przynajmniej sredni pracownik plus ty oraz kilka madrych decyzji i musi chulac.
Otworz to na siebie bierz dotacje doinwestuj w nowoczesne narzedzia jesli ich nie macie.
Niektorzy zaczynaja od zera i daja rade wy macie praktycznie wszystko tylko to poukladac.
Pozdro.
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-10, 14:01   
0
UP DOWN

Posty: 26
Dokładnie. Mój ojciec jest bardzo dobrym fachowcem, do tego stopnia że inni w branży mogą puścić fuszerkę a mój tata jest postrzegany że nie może. Mam wiele pomysłów i wiele planów stąpam mocno po ziemi. Nikt tak jak mój ociec nie będzie na to pracował bo jemu zależy najbardziej. Muszę przyznać że to jest cud iż ten zakład wytrwał ponad 20 z takim zarządzaniem jakie było.

Co do inwestycji planuję zakupić jedne wózek z narzędziami i wywalić jego wszystkie narzędzia które nie są używane od 15 lat a tylko zaśmiecają wszystko, plus zmienić maksymalnie podejście do klienta istotną kwestią są moje umiejętności interpersonalne przez ludzi jestem uważany za dobrego handlowca.

Mamy jeszcze możliwość przyjęcia starego pracownika, który był mega rzetelną osobą lecz on rządził moim ojcem i zastanawiam się czy wziąć jego czy szukać kogoś innego, zaznaczę iż ja nie będę na stopie koleżeńskiej z pracownikiem jak mój ojciec.
 

Lackdoctor 
Wysłany: 2015-01-10, 14:23   
0
UP DOWN

Pomógł: 40 razy
Posty: 3755
Jeden
bartus776 napisał/a:
jedne wózek z narzędziami
nie zrobi tu szału.

bartus776 napisał/a:
Mój ojciec jest bardzo dobrym fachowcem, do tego stopnia że inni w branży mogą puścić fuszerkę a mój tata jest postrzegany że nie może.


Na drugim forum tzn lakiernik.info znajdziesz konkrety i ludzi co Ci sprawę realnie opiszą.

Polecam admina, bo to od niego zacznij.
Był @Projekter, tu tez, więc odwiedź jego stronę, lub napisz do niego.

Nie na konkurencji z garazowcami musicie sie skupic, bo samym brakiem fuszerki nie wygracie.

Do jakich klientów macie ofertę skierowac,,, to juz tam wytłumaczą.

Tak na poczatek,,, podwykonawca serwisów, obsługa floty firmowej, umowa z ubezpieczalniami na wykonywanie napraw powypadkowych.

Tylko czy sprostacie warunkom ... dlatego polecam tamto forum.
_________________
Strona mojego znajomego w Belgii... mówi po naszemu. Bardzo fajne furki, bardzo różne ceny, nowe okazje praktycznie codziennie.
http://home.mobile.de/AUTOS-PAGNAER#ses
 

keon
Wysłany: 2015-01-10, 14:27   
0
UP DOWN

Posty: 61
To zalezy chyba tylko od nas ja jestem na stopie kolezenskiej z pracowikami.Jezeli pracujemy czyli zyjemy razem wieksza czesc zycia ,traktuje ich jak kumpli .Wiadome decydujace slowo masz zawsze ty i oni to wiedza ,ale wiedz ze nawet pomocnik moze miec dobry pomysl.Ja sie tego trzymam i nawet z ludzmi duzo starszymi mam dobre relacje .Jak jestem w gnoju to oni mi pomagaja i odwrotnie.
Ale to tez musza byc tacy ludzie ,z innymi nie ma co sie bratac a takich wyczuwam szybko.

Co do warsztatu to czystosc i zeby wizualnie to wyglodalo dobrze,a nie ze klient w chodzi do syfu .
Kawalek jakiegos biura i toalety na poziomie .
Musisz brac pod uwage ze ludzie nie maja czasu , i ze dobrze jest zainwestowac wsprzet jak i materialy ktore skracaja czas wykonania uslugi nie tracac na jakosci.Szczegolnie przy malych naprawach wazne.Zdaza sie ze koles bierze blotnik do roboty i trzyma auto tydzien,dzisiaj ludzie nie potrafia zyc bez auta wiec liczy sie czas przy tym sumiennosc i jestes wygrany.
Auto wyjezdza pachnace czyste po wiekszych pracach ,po mniejszych przynajmniej odkurzone i wymyte.
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-10, 14:35   
0
UP DOWN

Posty: 26
Jeśli chodzi o wózek z narzędziami jest to jeden z pomysłów.
Co planuje zrobić:
- odnowić biuro
- jednakowy strój dla pracowników
- szafki w których będą posegregowane wszystkie lakiery względem aut
- wprowadzenie bazy danych dokladniej CRM do zarządzania
- kontakt z klientem po przez wysyłanie sms o stanie jego pojazdu
- kupienie pistoletów i wszystkich narzędzi do polerki czy matowania

Zamieszczę ten sam wpis tylko na tym drugim forum lecz nadal liczę na wasze wspardzie.

Dziękuje i pozdrawiam
 

KK 
Wysłany: 2015-01-10, 17:00   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Ile Twój tata ma lat? Jeśli to rocznik z okolicy 55 to jest rocznika mojego ojca. Pierwsza sprawa tamte roczniki jak coś robią to są sumienne, ale wychowali się w innym systemie.
Osobiście mój tata, to fachowiec uznawany za najlepszego w okolicy. Każdy wie, że u nas będzie zrobione najlepiej.
Mojego tate zniszczyło to:
Cytat:
dodatkowym atutem jest fakt iż wszyscy lakiernicy który obecnie są w moim rejonie wszystkiego nauczyli się od mojego taty

Mój tata wyuczył zawodu mechanika kilka osób, w czym jednego do takiego stopnia, że nam zabiera możliwość remontowania skrzyń biegów.

Nigdy nie wolno zdradzać tego jak robisz, czym i w jakim czasie. Jeśli traktujesz swój zarobek poważnie to nie możesz tego robić. Sami ludzie hodują sobie hydry. I tyle, ja też mogłem ustrzec się problemów dzisiaj, ale słuchałem ojca i dziś robi się z lekka gówno. Co z tego, że robię i zarabiam jak naprawy sprowadzają się do sprzętu niższej kategorii za mniejsze wynagrodzenie.
Trzeba spojrzeć na wszystko do tyłu i przeliczyć czy opłacało się szarpać tyle lat. Ile się zarobiło itd. Dzisiaj usługa na wysokim poziomie, to przepiękny warsztat, wyszkoleni pracownicy i szybko wykonywane naprawy. Kategorie się zmieniły, dawniej w ruderach robili i roboty w opór było, dzisiaj klient musi "widzieć", że jest super, a fachowiec może być średni.

Oczywiście są zawody lub ludzie, którzy z czegoś osiągneli sukces, ale nie wszystkim się to udaje. Dzisiaj w dobie komputeryzacji, jest coraz ciężej, a będzie jeszcze gorzej. Do 2030 roku ma zniknąć około 30-40% miejsc pracy na rzecz robotyki. Jesteśmy teraz na to medialnie przygotowywani, roboty pokazywane są jako mające uczucia, przyjazne.

P.s.
Jak ktoś ma kasę to radził bym iść w dekarstwo, ponieważ wkład początkowy jest mały, a zyski duże i ludzie do usranej śmierci będą się budować. Sam mam zamiar taki biznes otworzyć, może się uda. Mój znajomy zarabia od 10-14 tyś miesięcznie. Robią w dwie osoby, czasem w trzech.

P.s.
Nie możesz taty do usranej śmierci ciągnąć za rękę. Dużo się nie zmieni w jego postępowaniu. Jak będziesz cały czas z nim pracował i go pilnował to owszem będzie super, ale zostaw go na rok i znowu wszystko się posypie. Prawda jest taka, że tyle co zarobi to starczy mu na życie do emerytury, a Tobie radziłbym znaleźć robotę w swoim fachu i żyć sobie spokojnie. Bo za kilka lat i tak z lakiernią będzie problem, a Ty będziesz miał kilka lat w plecy w swoim fachu, czego już nigdy nie odrobisz.
_________________

 
 

Lackdoctor 
Wysłany: 2015-01-10, 17:49   
0
UP DOWN

Pomógł: 40 razy
Posty: 3755
bartus776 napisał/a:
- szafki w których będą posegregowane wszystkie lakiery względem aut

KK napisał/a:
a Tobie radziłbym znaleźć robotę w swoim fachu i żyć sobie spokojnie. Bo za kilka lat i tak z lakiernią będzie problem, a Ty będziesz miał kilka lat w plecy w swoim fachu, czego już nigdy nie odrobisz.

Nie masz zielonego pojecia o lakiernictwie, więc rada kolegi jest bezcenna.
_________________
Strona mojego znajomego w Belgii... mówi po naszemu. Bardzo fajne furki, bardzo różne ceny, nowe okazje praktycznie codziennie.
http://home.mobile.de/AUTOS-PAGNAER#ses
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-10, 17:49   
0
UP DOWN

Posty: 26
Akurat tata jest z rocznika 68, lecz przejmował warsztat po swoim ojcu.
Masz racje że kiedyś tak było że robili po szopach ale właśnie w tamtych czasach mój ojciec miał już kabinę oraz trzy garaże dodatkowo 4 pracowników. Zarabiał ogromne pieniądze mając kontrakt z PZU oraz WARTA, gdyby wtedy potrafił zarządzać zasobami ludzkimi myślę że mielibyśmy lekko z 1 bańkę na koncie, ale niestety tak nie jest i obecnie nie mamy nic.
Co do mnie samego, ja nie planuję pracować u nikogo jestem człowiekiem młodym, który posiada wiele możliwości, na ten warsztat mam 3 plany wiec jestem o to spokojny, chciałem aby specjaliści tacy jak wy zweryfikowali jeden z nich. Na przyszłość robię obecnie zabezpieczenie mając inna firmę. A jeśli już nic z tego się nie uda posiadam wiedzę z zakresu programowania którą nabyłem na uczelni oraz wiedzę handlowca.
 

Siekiera
Wysłany: 2015-01-10, 17:55   
0
UP DOWN


Pomógł: 10 razy
Posty: 969
A może pójść w trochę innym kierunku. Popatrz ilu ludzi chce się właśnie usamodzielnić ale nie mają warunków. Twój ojciec ma warunki ale wypalił się. To może zrobić takie joint venture i zaprosić do warsztatu młodych zdolnych lakierników którzy się nauczyli fachu od ojca ale nich robią na swoim. Każdy sam zdobywa klienta i wykonuje usługę a twój ojciec dba tylko o otoczkę czyli ładne biuro, toalety, parking, samochód zastępczy, reklama, itp. Gruby sprzęt czyli kabina, kompresor, rama, może promiennik zapewnia Twój ojciec a drobny sprzęt każdy ma swój. Pogadać z dobrym elektrykiem aby do sterowania kabiną dorobił coś w rodzaju kilku niezależnych włączników (dla każdego lakiernika) i zegary czasu pracy tak aby uczciwie rozliczać koszty, resztę zużycia energii, kosztów ogrzewania hali itp dzielić po równo itd.
Kwestii do rozwiązania pewnie byłoby sporo ale od czego ty jesteś ;)
Na koniec uczciwie ocenić wartość takich usług i ponegocjować stawki dla ojca od każdego lakiernika. :roll:
 

KK 
Wysłany: 2015-01-10, 18:26   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Cytat:
Zarabiał ogromne pieniądze mając kontrakt z PZU oraz WARTA, gdyby wtedy potrafił zarządzać zasobami ludzkimi myślę że mielibyśmy lekko z 1 bańkę na koncie


Kolejny bogacz co nie ma kasy? Tutaj taki jeden na forum był co firme ma poważną, kasy od sku... i też dawniej to walizki kasy do domu przywoził(podobno), a w jednej koszulce chodzi i nie stać na dobry lakier. Żydem nie jest.

Jeśli powodem problemów byli pracownicy to zmień pracowników, lub więcej im płać. Pewnie to było problemem, bo grosza szkoda było pracownikowi dać, a wymagało się, że zastąpi Bóg wie kogo. Nigdy nie będzie problemów jak pracownik będzie dostawał to na co zasługuje. Nawet kradzieże znikną.
_________________

 
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-10, 18:26   
0
UP DOWN

Posty: 26
- szafki w których będą posegregowane wszystkie lakiery względem aut

Tutaj chodziło mi o segregacje wielu rzeczy... przykład pół roku po malowaniu samochodu klient przyjeżdża i chciałbym zrobić sobie zaprawki bo gdzieś mu wyszły a zazwyczaj lakier zostaje u nas więc dokładna segregacja zmniejszy czas poszukiwania takiego lakieru. Obecnie mamy jeden wielki regał na którym stoi około 250 puszek lub więcej.

Co do młodych lakierników u nas w okolicy nie ma takich ludzi, jak szukaliśmy ludzi w Biurze pracy to przychodzili tylko po podpis iż nie są zdolni do pracy...

Wydaje mi się że tata jest w stanie jeszcze pracować parę lat, dodatkowym atutem jest to iż moja mama jest bardzo obrotną kobietą i sądzę że gdy ona zobaczy i pozna tajniki dobrego zarządzania będzie w stanie z ojcem ogarnąć to na stare lata mając pracowników.
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-10, 18:30   
0
UP DOWN

Posty: 26
Właśnie nie chodzi tu o kasę bo mój tata dobrze płacił lecz nie pilnował ich a oni się cenzura.. Tu jest cały problem że on nie jest twardym szefem, nie pilnuje terminów i nie jest zdyscyplinowany.

Zarobki były w granicach ponad 2.5k. Więc problem nie leży w wynagrodzeniu.
 

KK 
Wysłany: 2015-01-10, 18:44   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Cytat:
nie pilnuje terminów i nie jest zdyscyplinowany

Niestety musi być zdyscyplinowany i pilnować terminów, jeśli go nie zmienisz to nic nie zrobisz. Na siłę się nie da.
_________________

 
 

Lackdoctor 
Wysłany: 2015-01-10, 18:52   
0
UP DOWN

Pomógł: 40 razy
Posty: 3755
bartus776 napisał/a:
przykład pół roku po malowaniu samochodu klient przyjeżdża i chciałbym zrobić sobie zaprawki bo gdzieś mu wyszły

Ty nas tu w jajo robisz.
Ale odpowiem.
Człowiek, handlowiec, inżynier ?

Taki ktoś napisałby tak.
Receptury i ich korekty przypisane do nr vin samochodu klienta beda przechowywane w bazie danych (dysk twardy ;) ) na wypadek gdyby lakierowane u nas autko wróciło po stłuczce czy do miejscowych wyprawek.
Ty napisałeś
bartus776 napisał/a:
Obecnie mamy jeden wielki regał na którym stoi około 250 puszek lub więcej.
z wyschnietymi lakierami... :x:
bartus776 napisał/a:
Wydaje mi się że tata jest w stanie jeszcze pracować parę lat,

bartus776 napisał/a:
Akurat tata jest z rocznika 68,


No to nieźle nam tu pociskasz ściemę, bo tata ma 46 lat a ty robisz go inwalida co jeszcze sie trochę rusza.
_________________
Strona mojego znajomego w Belgii... mówi po naszemu. Bardzo fajne furki, bardzo różne ceny, nowe okazje praktycznie codziennie.
http://home.mobile.de/AUTOS-PAGNAER#ses
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-10, 19:03   
0
UP DOWN

Posty: 26
Widzisz kolego w naszym systemie szkolnictwa człowiek w wieku 18 lat musi podejmować decyzję czym prawdopodobnie będzie zajmował się w swoim życiu ja zdecydowałem się na taki kierunek ponieważ nigdy nie miałem problemów z nauką. W momencie gdy człowiek kończy studia zaczyna dostawać propozycję pracy itp ja obecnie posiadam parę ciekawych ofert związanych z byciem handlowcem lecz chce pomóc rodzinie.

Co do lakierów pewnie masz racje muszę to przemyśleć.

Nie robię z mojego ojca inwalidy traktuję go jak złote jajo które trzeba wykorzystać lecz tak jak mówię chce zarządzać firma i będę starał się poprawić kondycje finansową mojej rodziny.
 

Przemek 
Wysłany: 2015-01-10, 22:48   
0
UP DOWN
Przemek


Pomógł: 4 razy
Posty: 510
Skąd: Szczecin
Bartuś chuja wiesz i huja umiesz .Jesteś małolatem który nie ma pojęcia o czym pisze . Masz surową wiedzę ze szkoły i nic więcej .
Nie kozacz co ty nie masz co umiesz .Wnioski jak wyciągnąłeś na poczekaniu dojdzie do tego samego rozgarnięty człowiek,bez szkoły.
Ojciec Twój jest młodym facetem jak chcesz mu pomóc, to niech sam zacznie analizować swoją politykę firmy .
_________________
Tym się zajmuję
http://piaskowanieszczecin.pl/
http://akwarium.szczecin.pl/
 

KK 
Wysłany: 2015-01-10, 23:55   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Cytat:
Widzisz kolego w naszym systemie szkolnictwa człowiek w wieku 18 lat musi podejmować decyzję czym prawdopodobnie będzie zajmował się w swoim życiu ja zdecydowałem się

https://www.youtube.com/watch?v=8AJRK3g86Dk
_________________

 
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-11, 08:27   
0
UP DOWN

Posty: 26
Przemek napisał/a:
Bartuś chuja wiesz i huja umiesz .Jesteś małolatem który nie ma pojęcia o czym pisze . Masz surową wiedzę ze szkoły i nic więcej .
Nie kozacz co ty nie masz co umiesz .Wnioski jak wyciągnąłeś na poczekaniu dojdzie do tego samego rozgarnięty człowiek,bez szkoły.
Ojciec Twój jest młodym facetem jak chcesz mu pomóc, to niech sam zacznie analizować swoją politykę firmy .


Masz racje nie wiem nic bo gdybym wiedział wszystko to bym z wami tu nie rozmawiał. I masz racje w związku ze szkołą, wychodzę z założenia że nic ona nie uczy i obecnie żyje w przekonaniu że zrobienie inżyniera, który nic mi nie daje było stratą czasu ale jak wiadomo na świecie 97% rodzin mając swoje dziecko wpaja mu przez 18 lat życia teksty typu " ucz sie dobrze, pójdz na dobra uczelnie a bedziesz miał dobrą pewną prace"... A jak obecnie świat pokazuje nie ma co liczyc na kogoś tylko trzeba liczyc na siebie przykład górników którzy leżą i strajkują pod ziemią... Ludzi którzy sądzili że będą mieli dobrą i pewną prace przez całe życie...

Człowiek powinien być uczony wiedzy finansowej od pierwszej klasy podstawówki wtedy nie było by problemów z firmą mojego taty. Tata sam sobie nie przeanalizuje nic, jest on człowiekiem bardzo zdemotywowanym przez całą tą sytuacje w nic nie wierzy i najchętniej to by pracował 24/7 i sądzi że to mu przyniesie pieniądz... Ja chciałbym skrócić jego dzień pracy, brać mniej pracy a zarobić podobnie jedynie zwiększyć cenę usługi.
 

Lackdoctor 
Wysłany: 2015-01-11, 11:00   
0
UP DOWN

Pomógł: 40 razy
Posty: 3755
bartus776 napisał/a:
najchętniej to by pracował 24/7

Może niech idzie do pracy najemnej.
Jako wysokiej klasy lakiernik nie bedzie chyba z tym problemu.
Tak samo jak z odpowiednio wysokim wynagrodzeniem.

A po pracy co sobie dorobi to jego.
Odejdzie zus, bedzie stały dochód i problemy znikną.
_________________
Strona mojego znajomego w Belgii... mówi po naszemu. Bardzo fajne furki, bardzo różne ceny, nowe okazje praktycznie codziennie.
http://home.mobile.de/AUTOS-PAGNAER#ses
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-11, 11:06   
0
UP DOWN

Posty: 26
Lackdoctor napisał/a:
bartus776 napisał/a:
najchętniej to by pracował 24/7

Może niech idzie do pracy najemnej.
Jako wysokiej klasy lakiernik nie bedzie chyba z tym problemu.
Tak samo jak z odpowiednio wysokim wynagrodzeniem.

A po pracy co sobie dorobi to jego.
Odejdzie zus, bedzie stały dochód i problemy znikną.


Tylko że w okolicy nie ma lepszego zakładu, ogólnie jest straszna lipa w naszym rejonie... zresztą jak wiecie Panowie honor mu na to nie pozwoli sam wyszkolił całe miasto a teraz u nich będzie pracował? Trzeba się odbić on będzie moim pracownikiem a ja muszę robić dobre kroki w kierunku stabilności finansowej.
 

KK 
Wysłany: 2015-01-11, 12:11   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Jak czytam te teksty o stabilności finansowej itd to mi się George Bush kojarzy.
_________________

 
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-11, 12:24   
0
UP DOWN

Posty: 26
To do czego mam dążyć? Śmiało powiedz mi :)
 

KK 
Wysłany: 2015-01-11, 12:46   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Jak w okolicy nie ma lepszego zakładu to jak inni żyją? Skoro u Was jest źle? Tamci ile biorą za element 150? 100?
_________________

 
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-11, 14:02   
0
UP DOWN

Posty: 26
My bierzemy po 300 - 350 i jest to najdrożej.

Przykład:
Rozmowa dwóch facetów, którzy nie byli świadomi iż moja siostra jest obok ...
A: A mam rozwalony samochód taka mała łatka do robienia
B: A to jedz do bartus776 oni tam dobrze robią
A: A weź byłem tam powiedzieli mi 200 zl a ja pojechałem do kolegi i mi za 80 zł pomalował

Tylko ze taki gościu A nie jest świadomy że trzeba pół tego elementu umalować czy nawet cały...
U nas jest drogo jak na naszą okolicę ale nic poza bardzo dobrze wykonaną pracą nas nie odróżnia a ja sądzę że aspekt wizualny , terminowość , dyscyplina i organizacja pracy wyróżni nas na tle innych i zaczną przyjeżdżać do nas normalni klienci.
 

maykel
Wysłany: 2015-01-11, 14:59   
0
UP DOWN

Posty: 34
bartus776 napisał/a:
My bierzemy po 300 - 350 i jest to najdrożej.

Przykład:
Rozmowa dwóch facetów, którzy nie byli świadomi iż moja siostra jest obok ...
A: A mam rozwalony samochód taka mała łatka do robienia
B: A to jedz do bartus776 oni tam dobrze robią
A: A weź byłem tam powiedzieli mi 200 zl a ja pojechałem do kolegi i mi za 80 zł pomalował

Tylko ze taki gościu A nie jest świadomy że trzeba pół tego elementu umalować czy nawet cały...
U nas jest drogo jak na naszą okolicę ale nic poza bardzo dobrze wykonaną pracą nas nie odróżnia a ja sądzę że aspekt wizualny , terminowość , dyscyplina i organizacja pracy wyróżni nas na tle innych i zaczną przyjeżdżać do nas normalni klienci.


Ja mogę podać Ci dwa przykłady

jeden to gość ok 50 lat , przykład podobny do twojego , jak były ubezpieczalnie to było git , nawet zosała mu ładna bmw , gość nie terminowy dla mnie dziad, wszędzie wisi kasę , kręt jakich mało się spotyka, nawet pracownikom płacił na raty , nawet teraz nie wiem czy ma pracownika , nie umie się przestawić , marzyciel dawnych czasów !!!!

drugi chłopak ok 25 lat zaczynał od zera , haruje ma dwóch pracowników , teraz będzie budował chale , dużą z kabiną(duża inwestycja ok 300 tyś ) dobrze mu idzie , bierze po 300 zł za element , przejście 150-200 zł roboty ma bardzo dużo roboty .

i mam jeszcze jeden przykład - gość kupę kasy i kupę roboty ceny zaczynają się od 400 zł ale wina rodziny gorzały i nie ma nic . Cienko przedzie .

więc nie ma reguły ale może podlicz ile masz obrotu miesięcznego czy kwartalnego, podlicz koszty i oblicz ile Wam zostaje, Robiłeś coś takiego ?
 

GMC
Wysłany: 2015-01-11, 15:56   
0
UP DOWN


Pomógł: 3 razy
Posty: 354
Skoro okolica słaba i nie chce płacić to może poszukaj takich co płacą za dobra pracę, np. podwykonawstwo dla firmy robiącej kompleksowo zabytki. Masz halę to będzie gdzie postawić staruszka tak aby można zrobić mniejsze robótki z ulicy w międzyczasie.
 

Przemek 
Wysłany: 2015-01-11, 18:23   
0
UP DOWN
Przemek


Pomógł: 4 razy
Posty: 510
Skąd: Szczecin
W czym jest problem ze tata za długo robi zlecenie .Czy jest za mały obrót bo brakuje klientów ?
_________________
Tym się zajmuję
http://piaskowanieszczecin.pl/
http://akwarium.szczecin.pl/
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-12, 09:18   
0
UP DOWN

Posty: 26
maykel napisał/a:


Ja mogę podać Ci dwa przykłady

jeden to gość ok 50 lat , przykład podobny do twojego , jak były ubezpieczalnie to było git , nawet zosała mu ładna bmw , gość nie terminowy dla mnie dziad, wszędzie wisi kasę , kręt jakich mało się spotyka, nawet pracownikom płacił na raty , nawet teraz nie wiem czy ma pracownika , nie umie się przestawić , marzyciel dawnych czasów !!!!

więc nie ma reguły ale może podlicz ile masz obrotu miesięcznego czy kwartalnego, podlicz koszty i oblicz ile Wam zostaje, Robiłeś coś takiego ?


To co napisałeś w pierwszym przykładzie dobitnie trafia w sedno pracy oraz tok myślenia mojego ojca.
A co do podliczeń tak robiłem takie coś:
- koszty stałe 3500
- koszty zmienne 3300
- a obrót w granicach 9000

zostaje coś ponad 2k.
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-12, 09:20   
0
UP DOWN

Posty: 26
GMC napisał/a:
Skoro okolica słaba i nie chce płacić to może poszukaj takich co płacą za dobra pracę, np. podwykonawstwo dla firmy robiącej kompleksowo zabytki. Masz halę to będzie gdzie postawić staruszka tak aby można zrobić mniejsze robótki z ulicy w międzyczasie.


U nas w okolicy nie ma ludzi chcących seryjnie robić zabytki... co do okolicy to raczej przekonanie mojego ojca jest takie ja sądzę że jest grupa klientów która będzię dobrze płaciła w dodatku mamy pary handlarzy którzy płacą nieźle
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-12, 09:27   
0
UP DOWN

Posty: 26
Przemek napisał/a:
W czym jest problem ze tata za długo robi zlecenie .Czy jest za mały obrót bo brakuje klientów ?



Oto powody które ja widzę:
- samochód który można zrobić w 3 dni u nas stoi 10 dni gdzie przez 7 stoi nieruszony albo rozebrany a 3 jest robiony
- słaba wycena mojego ojca robiona na kolanie. Spojrzy i mówi x kasy po czym jak naprawia to spuszcza się nad tym samochodem 5 dni i denerwuje a jak coś niezaplanowanego zrobi to boi sie powiedziec klientowi że trzeba dopłacić albo nawet nie potrafi w trakcie zadzwonić i powiedzieć ze jest taka sytuacja
- przekonanie taty że pracuje na swojego pracownika a nie pracownik dla niego
- bardzo zła organizacja pracy
( obecnie pracuje sam i nie potrafi skupić się na jednym samochodzie tylko rozgrzebie 3 i stoją po 10 dni)
- nerwy związane z doborem lakieru jak powszechnie wiadomo nie jest to takie łatwe ( zamiast zlecić komuś dobranie koloru w momencie gdy samochód jest zaklepany iż będzie robiony u nas on zostawia to na moment w którym samochód jest przygotowany do malowania i czeka w kabinie a że czasem się zdarza iż nie może dobrać lakieru dwa dni to dwa dni samochód stoi i czeka.... a wystarczy aby ktoś mu dobrał lakier a on dziennie zrobił jedną próbę czy pasuje)

To są ważniejsze problemy związane z firma mojego taty
 

Miki
Wysłany: 2015-01-12, 14:21   
0
UP DOWN

Pomógł: 10 razy
Posty: 523
20lat interes, kabina kiedyś ubezpieczalnie i Wy nie macie własnego mieszalnika? Gość(tata) z takim doświadczeniem jak piszesz nie wie o tym ze cieniuje się elementy tylko czeka na lakier 2 dni?
_________________
Mart-Dent
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-12, 15:08   
0
UP DOWN

Posty: 26
Miki napisał/a:
20lat interes, kabina kiedyś ubezpieczalnie i Wy nie macie własnego mieszalnika? Gość(tata) z takim doświadczeniem jak piszesz nie wie o tym ze cieniuje się elementy tylko czeka na lakier 2 dni?


Strach ojca na to nie pozwalał w tamtych latach. Chciałbym was prosić o pomoc w związku z możliwościami rozbudowy tego zakładu.
Jeśli chodzi o fundusze nie posiadam nic jedyne co to pieniądze z UP czyli coś ponad 20k.
Na co mam to wydać?
 

keon
Wysłany: 2015-01-12, 18:10   
0
UP DOWN

Posty: 61
Oj to nie poszalejesz.
Bez fotek i jakiegos opisu budynku co mozna Ci doradzic ,porzadek jeszcze raz porzadek i moze chociaz cale to pomalowac zeby odswiezyc reszte w narzedzia.

A i jesli sie nic nie zmienilo to mozesz jeszcze 20 tys na doposarzenie stanowiska pracy dla nowego pracownika ze zanim zatrudnisz to popytaj .A sama dotacja na otwarcie firmy u nas przynajmniej chyba jest 35 tys w tym roku.
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-12, 18:41   
0
UP DOWN

Posty: 26
keon napisał/a:
Oj to nie poszalejesz.
Bez fotek i jakiegos opisu budynku co mozna Ci doradzic ,porzadek jeszcze raz porzadek i moze chociaz cale to pomalowac zeby odswiezyc reszte w narzedzia.

A i jesli sie nic nie zmienilo to mozesz jeszcze 20 tys na doposarzenie stanowiska pracy dla nowego pracownika ze zanim zatrudnisz to popytaj .A sama dotacja na otwarcie firmy u nas przynajmniej chyba jest 35 tys w tym roku.


U nas masz na myśli woj Łódzkie?
Budynki są ok obecnie przebywam w Warszawie więc nie jestem w stanie zrobić zdjęć.
Mam trzy hale:
1. pomieści max dwa samochody
2. pomieści max 4 samochody
3. Tu jest kabina która jest zabudowana a przed nią miejsce na kolejny samochód

Obecnie chłopaki nie szukam pomocy w stylu wypisania wszystkiego co mogę osiągnąć przy dużych nakładach finansowych, ponieważ każdy może powiedzieć iż trzeba to i tamto kupić ale najpierw muszę się tego dorobić..
 

keon
Wysłany: 2015-01-12, 18:57   
0
UP DOWN

Posty: 61
Nie Lodzkie ,okolice Rzeszowa.
Wiec warunki masz fajne.
 

KK 
Wysłany: 2015-01-12, 19:52   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Powiem Wam szczerze, że rzadko zdarza się, że ojciec z synem prowadzą wspaniały biznes. Wiem po sobie. Stare nawyki ojca, które wychodzą z założenia, że jak brakuje kasy to trzeba tyrać nie 8, a 14h mnie rozbrajają. Nigdy nie ma myśli, aby można było coś udoskonalić, tylko najlepiej stare rudery i szarpanie się. :D hehe.
No bo po co, przecież na życie starcza i do garnka jest co włożyć. :x:
_________________

 
 

rogal-master1
Wysłany: 2015-01-12, 19:56   
0
UP DOWN

Pomógł: 3 razy
Posty: 847
A najlepiej to zarabiac w latwy sposób kase, bo ile lapami sie udrze :D
 

Lackdoctor 
Wysłany: 2015-01-12, 22:30   
0
UP DOWN

Pomógł: 40 razy
Posty: 3755
bartus776,
POmijając to że w Twoj temat słabo wierzę to go sobie z ciekawości poczytuję.
I tu ,, tam też.

Czytam to co Jacklack Ci radzi i już widzę że po jego poradach zaczynasz kroczyc po omacku... ktoś Ci światło zgasił?

Te porady nie są dla Ciebie.
Masz ok 20 razy za mało kasy, mieszkasz w zbyt małym mieście, nie masz wiedzy i umiejętności.
Dlatego twierdzę że te porady są.. za dobre.
Zginiesz ślepo ich słuchając.
Musisz te bardzo dobre porady sprowadzić do poziomu dobrych porad i już to będzie milowy krok w przód.

Jesli tego nie zrobisz to będzie krok w przód, ale tam jest przepaść,,, czyli koszty.
I zginiesz.
_________________
Strona mojego znajomego w Belgii... mówi po naszemu. Bardzo fajne furki, bardzo różne ceny, nowe okazje praktycznie codziennie.
http://home.mobile.de/AUTOS-PAGNAER#ses
 

KK 
Wysłany: 2015-01-12, 23:19   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Przeczytałem to co na sąsiednim forum jest napisane. Ostatnie wypowiedzi. hehe oszaleli.
Z człowieka bez doświadczenia chcą zrobić lakiernikiem i to ze sprzętem za 100tyś zł. No i od zaraz, najlepiej wyszkolonym przez przedstawiciela handlowego.
Serce się kraje.
Tata ma kabine, 20 lat robi i bączka nie ma jednego? Pewnie ma 90% narzędzi potrzebnej do całkowitej naprawy wszystkiego.
5000 za dwie maszyny? Jak za 1400 brutto kupuje się dwie maszyny 6 i 3mm z Chicago Pneumatic. Za 3 koła 2sztuki Derosa.
Bartus musisz ochłonąć, ponieważ puszczą Cię z torbami.

Też musze sobie wstawić mieszalnik to na pewno moja sytuacja finansowa się poprawi :D tata mój się zmieni, zobaczy, o jaki fajny mieszalnik. Mam już motywacje do działania. Zatrudnijmy teraz sprzątacza z Pakistanu, przyjadą panowie przedstawiciele handlowi i nauczą go jak lakierować. Potem już tylko 20tyś na odsysacz i maszynki i warsztat jak malowane. Tylko gdzie się podziało z 50-100 tyś na poprawienie norek.
_________________

 
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-13, 09:46   
0
UP DOWN

Posty: 26
Lackdoctor napisał/a:
bartus776,
POmijając to że w Twoj temat słabo wierzę to go sobie z ciekawości poczytuję.
I tu ,, tam też.

Czytam to co Jacklack Ci radzi i już widzę że po jego poradach zaczynasz kroczyc po omacku... ktoś Ci światło zgasił?


Co masz na myśl? Chodzi Ci że się nie uda czy że to jest jakaś ściema?
Co do wypowiedzi na tamtym forum są ok ale jak najbardziej nie na mój budżet i nie moje miasto.
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-13, 10:08   
0
UP DOWN

Posty: 26
Do czwartku postaram się wrzucić zdjęcia od środka wszystkich trzech hal z całym syfem i sprzętem jaki posiadamy.
 

Lackdoctor 
Wysłany: 2015-01-13, 11:14   
0
UP DOWN

Pomógł: 40 razy
Posty: 3755
Dotacja na kogo.?
_________________
Strona mojego znajomego w Belgii... mówi po naszemu. Bardzo fajne furki, bardzo różne ceny, nowe okazje praktycznie codziennie.
http://home.mobile.de/AUTOS-PAGNAER#ses
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-13, 13:08   
0
UP DOWN

Posty: 26
Lackdoctor napisał/a:
Dotacja na kogo.?


Na otworzenie działalności
 

Miki
Wysłany: 2015-01-13, 15:27   
0
UP DOWN

Pomógł: 10 razy
Posty: 523
KK napisał/a:

5000 za dwie maszyny? Jak za 1400 brutto kupuje się dwie maszyny 6 i 3mm z Chicago Pneumatic. Za 3 koła 2sztuki Derosa.
Bartus musisz ochłonąć, ponieważ puszczą Cię z torbami.


Jacek akurat pisał o festoolu, a ich jedna maciarka to 2,5k i masz przy tym techników na zawołanie i szkolenia. Naprawy gwarancyjne jak i pogwarancyjne realizowane ekspresowo.

Kolega który założył temat przecież ma warsztat lakierniczy, a nie norkę.
_________________
Mart-Dent
 

KK 
Wysłany: 2015-01-13, 19:15   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Festool ets ec jest za 1300zł. Oczywiście nie jest ze wsparciem festoola, ale za 2000 kupuje się z pełną gwarancją, nowego i z wszystkim.
Moim zdaniem problem nie tkwi w sprzęcie i tu nie ma co się doszukiwać. Tylko w załodze, chęciach i terminowości.


p.s. Szlifierki CP też są dobre i nie wiem w czym ustępują Rupesowi, który jest za 1000, nie za 2500 :) , jak festool.
_________________

 
 

GMC
Wysłany: 2015-01-14, 19:51   
0
UP DOWN


Pomógł: 3 razy
Posty: 354
bartus776, ja tez przeczytałem ten i tamten temat i ze swojej perspektywy powiem ci żebyś się jeszcze raz dobrze zastanowił nad wszystkim i nie był tak łatwowierny bo życie to nie bajka i nie można biznesu który jest harówą gorszą niż przysłowiowe kopanie rowów opierać na zlepku informacji zebranych na forach. Sam mam warsztat i mam sporo znajomych w branży i powiem ci że nawet najdroższy sprzęt i mieszalniki nie gwarantują że nie pójdziesz z torbami. Ty tego nie musisz pamiętać ale dlaczego zniknęły z for pomysły Projektera stawiania warsztatu za 500 000 z kredytu?
To nie jest rok 1995 gdzie czego się chwycił to kasa pchała się drzwiami i oknami. Twój tata i tak coś zbudował z tego co piszesz więc tez nie można teraz wszystkiego teraz wywracać na głowie bo jak nie zadziała to będziesz miał mega problem rodzinny.
 

KK 
Wysłany: 2015-01-14, 19:54   
0
UP DOWN


Pomógł: 21 razy
Posty: 3272
Może wynajmowanie kabiny i miejsca dla kogoś innego nie byłoby takie złe?
_________________

 
 

GMC
Wysłany: 2015-01-14, 20:18   
0
UP DOWN


Pomógł: 3 razy
Posty: 354
Jakby było komu wynająć to pewnie tak ale on pisał że nie ma młodych lakierników w okolicy ale też pisał że ojciec wszystkich wyszkolił? Więc jak to tam jest to nie wiadomo, chyba szwankuje jeszcze analiza tematu.
bartus776 napisał/a:
ogólnie jest straszna lipa w naszym rejonie... zresztą jak wiecie Panowie honor mu na to nie pozwoli sam wyszkolił całe miasto a teraz u nich będzie pracował?

bartus776 napisał/a:
Co do młodych lakierników u nas w okolicy nie ma takich ludzi, jak szukaliśmy ludzi w Biurze pracy to przychodzili tylko po podpis iż nie są zdolni do pracy...


Tak wrócę jeszcze do pomysłów w stylu "wstaw mieszalnik a zdobędziesz klientów z wyższej półki" Moim zdaniem to bzdura no ale każdy ma prawo do swojego zdania. Znam dziesiątki dobrych warsztatów które nie mają mieszalnika i kilka które mają po dwa mieszalniki a i tak jeżdżą po bazę do mieszalni ^^
 

bartus776
Wysłany: 2015-01-15, 09:44   
0
UP DOWN

Posty: 26
GMC napisał/a:
bartus776, ja tez przeczytałem ten i tamten temat i ze swojej perspektywy powiem ci żebyś się jeszcze raz dobrze zastanowił nad wszystkim i nie był tak łatwowierny bo życie to nie bajka i nie można biznesu który jest harówą gorszą niż przysłowiowe kopanie rowów opierać na zlepku informacji zebranych na forach. Sam mam warsztat i mam sporo znajomych w branży i powiem ci że nawet najdroższy sprzęt i mieszalniki nie gwarantują że nie pójdziesz z torbami. Ty tego nie musisz pamiętać ale dlaczego zniknęły z for pomysły Projektera stawiania warsztatu za 500 000 z kredytu?
To nie jest rok 1995 gdzie czego się chwycił to kasa pchała się drzwiami i oknami. Twój tata i tak coś zbudował z tego co piszesz więc tez nie można teraz wszystkiego teraz wywracać na głowie bo jak nie zadziała to będziesz miał mega problem rodzinny.


Zdaję sobie z tego sprawę lecz stąpam twardo po ziemi i powiem Ci że pierwszą rzeczą jaka zrobiłem nie było napisanie na forum i szukanie pomocy raczej tutaj napisałem aby poznać technologię i opinie innych lakienrików. Co do warsztatu mojego taty jeśli się nie uda to mam jeszcze dwa ciekawe pomysły na to.
Widzę że tutaj wiele ludzi pyta o klientów, u nas obecnie nie ma aż tylu klientów aby oddawać 3 samochody dziennie ale mamy na to chwile tyle klientów aby oddawać jeden samochód dziennie, jest jedna znacząca rzecz która odróżnia mojego tatę od innych on robi najlepiej w cały okręgu więc mamy bardzo dobrą renomę i stałch klientów. Największy problem obecnie leży w :
- technolgii
- dyscyplinie pracy mojego taty
- organizacji pracy
- oraz złym przeświadczeniu ojca do branży( widzi cały problem w branży a nie w sobie!)
 

LAKIEROWANKO Strona Główna » LAKIERNICTWO SAMOCHODOWE » Firma

Odpowiedz do tematu  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Skocz do: 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group