Szukaj FAQ Album



Przesunięty przez: Tech 2009-04-25, 17:41
Autor Wiadomość
DrCruel
Wysłany: 2006-09-12, 11:07   Jak się nauczyć lakierowania?
0
UP DOWN


Posty: 418
Autor Wiadomość

ticek18



Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 1
Skąd: Oborniki


Wysłany: 09 Mar 2006 03:50 am Temat postu: Jak lakierować??

--------------------------------------------------------------------------------

Witam jestem nowy na tym forum i mam problem
juz prawie zakupiłem auto VW Golf II jest on koloru Fioletowego i trzeba go zmienic na kolor Czarny zrobie to sam wiec prosze o nie pisanie odp: że nie mam sie za to brać "Każdy Uczy sie na Błedach"

Wiem że potrzebny jest pistolet i sprezarka a wiec tu mam dwa wyjscia
1.Kupić na allegro pistolet wraz z sprezarka za 160zl ale ta sprezarka jest jakas mala i wazy tylko 3kg hmm nie mam pojecia co to za wynalazek
2.Pożyczyć spreżarke od kumpla taką na wuziku i kupić pistolet (jaki??)

I teraz tak co potrzebuje ??
-Jakie papiery ścierne i ile sztuk
-Jaki podklad i ile "L"
-Jakie dysze
-Jaki Lakier tylko nie za drogi taki po środku (raczej metalik)
-Jaka pasta polerska ??
-Jakie rozpuszczalniki

po jakim czasie sie naklada kolejne warstwy (przypominam ze jestem laikiem wiec prosze o ODP: typu
-Poniedzialek -matowanie
-Wtorek - podklad
itd

Z wszelka pomoc Bardzo Dziekuje



Autor Wiadomość

andrew



Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 150
Skąd: gdynia


Wysłany: 09 Mar 2006 08:35 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

to powoli zaczyna mnie męczyć .
każdy nowy oczekuje ,że dostanie procedure do lakierowania .
to nie recepta ,że bierzesz tabletke o jednej godzinie drugą o kolejnej.
tak się nie da. to jak z sexem - jak wytłumaczyć prawiczkowi na odległość co ma jak zrobić . lipa pany lipa.
weż zapłać 30 zł lakiernikowi poproś -żeby pomalował Ci powiedzmy klapke wlewu paliwa w Twojej obecności.
1 obraz starcza za tysiąc słów.
nabierzesz jakiegoś rozeznania - cobyśmy tu nie napisali i tak sobie tego niepoukładasz.



Autor Wiadomość

MONKI4444



Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 19



Wysłany: 09 Mar 2006 09:02 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Wiataj pomoge ci toche w nauce tego lakierowani najlepij jak bys pozyczył od kumpla ten kompreor tak zeby miał ok 100litrow pojemnosci minimalnie mozesz kupic sobie ten pistolet na allegro ja nim kiedys malowałem i jest nawet niezły tak do nuki i nawet dobrze maluje>Jesli bedziesz chciał kupic pistolet to idz do jakiejs mieszlni i kup taki jakis w granicach 100zł juz kupisz dobry do nauki cos ci tam goscie z mieszlni poleca!!!Ze zmiana koloru w aucie jest troche problem bo trzeba malowac tez srodki w aucie!!!!
Najpierw załatw sobie szlifierke i kup papier 120 i przejedz całę auto dokładnie nim to jest matowienie auta pozniej kup 240 i tez zamtuj całe auto!!
Poznij kup podkłąd 1 litr i jakis rozcienczacz do niego bo podkląd jest bardzo gesty najlepij czrny kolor podkłądu i walnij całe auto nim jak ci wyschnie to muszisz zeszlifowac go papierem wodnym 400 na glądko zebys nie maił zasnych nierownosci a potem poprawic paierem 600 juz na gotowo pod malowanie!!!Pózniej przed amolwaniem musisz oczyscic powierzchnie zmywaczem silikonowym litr kosztuje ok 12zł .Jesli chcesz tani metalik to dam ci namiar do chłopa zrobi ci lakier metali perłe az 81zł za litr dobry alkier sam nim maolwałem!!!!a polerke lepij zapłacici komus te 100zł zeby ci zrobił to dobrze bo jak nie robiłes tego nigdy to poprzecierasz lakier i naciagniesz sie na koszta i twoja prac pojdzie sie [...] !!!!!Jeszcze jedno daodam lakierowani nie nauczysz sie z ksiazek sam musisz sprobowac i uczyc si ena bledach Pozdrawiam



Autor Wiadomość

fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 285
Skąd: otwock


Wysłany: 09 Mar 2006 10:02 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

andrew napisał:
to powoli zaczyna mnie męczyć .
każdy nowy oczekuje ,że dostanie procedure do lakierowania .
to nie recepta ,że bierzesz tabletke o jednej godzinie drugą o kolejnej.
tak się nie da. to jak z sexem - jak wytłumaczyć prawiczkowi na odległość co ma jak zrobić . lipa pany lipa.
weż zapłać 30 zł lakiernikowi poproś -żeby pomalował Ci powiedzmy klapke wlewu paliwa w Twojej obecności.
1 obraz starcza za tysiąc słów.
nabierzesz jakiegoś rozeznania - cobyśmy tu nie napisali i tak sobie tego niepoukładasz.

Racja ,stary, święta racja.
To smutne ale ludziom nie chce sie poczytać ,a pisanie w kółko o tym samym wpędza w lekką nerwicę
_________________
Kupię motocykle i skutery po wypadkach,również bez prawa rejestracji.
Wiadomości proszę na priv.



Autor Wiadomość

grzesiek3210



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 124



Wysłany: 09 Mar 2006 09:25 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Myślę że będziesz się wstydził wyjechać tym samochodem...nie wątpie w Twoje zdolności manualne.Ale lakierowanie całego auta to wyższa szkoła jazdy musisz równomiernie położyć lakier żebyś nie miał morki na drzwiach a na błotniku glacy. No wogóle jeżeli chcesz to robić tanimi materiałami słabych producentów to licz się z tym że wtedy DUŻO DUŻO łatwiej o WTOPĘ...nawet starym wyjadaczom zdarza się zrobić obciach jak pracują na LINI ECONOMY:)A sprężarka to min.100L z BARDZO wydajnym kompresorem no i w dobrym stanie żeby nie rzucała syfem na lewo i prawo.Druga rzecz to NIE PISTOLET ELEKTRYCZNY, NA ODKURZACZ[ ] i inne wynalazki.Pod kompresor dobierasz pistolet (zauważ że technologia HVLP potrzebuje prawie 2x więcej powietrza niż tradycyjna,ale za to jest bardziej wydajna).Jak zabierasz się do lakierowania całego auta to przemyśl czy masz warunki.Żeby Ci kurz nie siadał.Garaż musi być murowany i cholernie czyściutki(Ściany,sufit,każdy kąt).No i czy jest wystarczająco duży abyś mógł swobodnie chodzić przy otworzonych drzwiach.Druga sprawa to oświetlenie(2 żarówki 100W napewno nie wystarczą) nie równomierne położenie bazy albo FIRANY na wozie to niezły obciach który się cholernie później rzuca w oczy.No i po takim lakierowaniu trudno Ci będzie później odsprzedać wóz bo każdy będzie myślał że był nieźle zmasakrowany i zrobiony tanim kosztem na sprzedaż.

Jeżeli przemyślałeś już wszystko i uznałeś że poradzisz sobie z tym i masz do tego warunki i sprzęt to będziemy CI podpowiadać po kroczku.Ale najlepiej to poczytaj istniejące już posty na forum bo już było dużo razy poruszane. A tak poza tym.To koszt jak by nie patrzeć wyjdzie ok.1000zł albo nawet TROCHE przekroczy.Ze względu na to że nie masz jeszcze wprawy w dozowaniu i obliczaniu ile CI w danej chwili potrzeba lakieru itp.Ile dodać rozpuszczalnika utwardzacza,dobrze umyć pistolet(nie kąpiąc go itp.Sam pamiętam jak w koło mnie było nachlapane więcej niż potrzebowałem na polakierowanie elementu:)



Autor Wiadomość

Gość








Wysłany: 11 Mar 2006 04:35 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Andrew - polamulejsz (nie z mojego samochodu) za 30zl cos przy mojej obecnosci? Tak od zera, podklad, farba, klar?



Autor Wiadomość

andrew



Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 150
Skąd: gdynia


Wysłany: 12 Mar 2006 12:57 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

byłby problem bo kto mnie w biurze zastąpi?
a na warsztatt obcych nie wpuszczą.
miałem na myśli kogoś kto na fuchy dziobie w garażu podpatrzyłbyś bez narażania się na dziwne spojrzenia i pytania właściciela warsztatu.
ja widziałem gdzieś film szkoleniowy nie pamiętam jakiej firmy- bo to dosyć dawno było- w skrócie co i jak przy użyciu czego.



Autor Wiadomość

marcin



Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 21



Wysłany: 12 Mar 2006 03:25 pm Temat postu: calak

--------------------------------------------------------------------------------

do ticek18
Witam

Wydaje mi się że chocbyś nie wiem jak był zdolnym młodym człowiekiem nie masz żadnych szans na poprawne pomalowanie całego auta od razu. Powinienieś raczej jeśli już tak bardzo chcesz się tym żmudnym zajęciem parać zacząć od pojedynczych elementów i ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć.... nie pisze tego po to żeby cię straszyć czy zniechęcać ale wiem z autopsji że to sie nie ma prawa udać. Będziesz przecież jak kolega powyżej napisał kiedys chciał sprzedac to auto i wtedy zonk! Forum niniejsze oczywiście będzie ci pomocne w nauce tego jakże niewdzięcznego momentami fachu, ale teoria to jedno a praktyka to zupełnie inna bajka,
Pozdrwiam



Autor Wiadomość

fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 285
Skąd: otwock


Wysłany: 13 Mar 2006 04:07 pm Temat postu: Re: calak

--------------------------------------------------------------------------------

marcin napisał:
do ticek18
Witam

Wydaje mi się że chocbyś nie wiem jak był zdolnym młodym człowiekiem nie masz żadnych szans na poprawne pomalowanie całego auta od razu. Powinienieś raczej jeśli już tak bardzo chcesz się tym żmudnym zajęciem parać zacząć od pojedynczych elementów i ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć.... nie pisze tego po to żeby cię straszyć czy zniechęcać ale wiem z autopsji że to sie nie ma prawa udać. Będziesz przecież jak kolega powyżej napisał kiedys chciał sprzedac to auto i wtedy zonk! Forum niniejsze oczywiście będzie ci pomocne w nauce tego jakże niewdzięcznego momentami fachu, ale teoria to jedno a praktyka to zupełnie inna bajka,
Pozdrwiam

Nic dodać, i nic ująć.Poprostu nie da się ładnie zrobić autka,jak w DISCOVERY ,życie to nie TV lub NET, tu trzeba wiedzy i wprawy,niestety...........................
_________________
Kupię motocykle i skutery po wypadkach,również bez prawa rejestracji.
Wiadomości proszę na priv.



Autor Wiadomość

Gość








Wysłany: 14 Mar 2006 01:35 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Generalnie to pomalowałem sam auto w garażu... Zawsze się tym inetresowałem, kupiłem pistolet, taki za 100 zł, (właoszczyzna nic, szczególnego), i zaczołem próbowac, a to jakies ramki reflektorów, to progi, potem pierwszy błotnik... Nastepnie zamarzył sie cały samochód... a więc kiedy został juz wyszpachlowany ( podkład "trawiący" , podkład, szpachla- kilka warstw-, podkad.... itp itp.)
własnie ze wzglądu na mala ilośc miejsca samochód podzielony na części- karoseria osobno- drzwi, maska, klapa- osobno. Lakier- czarny, firmy SIKENS. Starałem sie to zrobić dobrze. Po szpachlowaniu malowałem podkładem, szlif papier 320, jak wyszły jakieś niedoróbki- to poprawka, i znów podład (na miejsca poprawiane). Kiedy wyprowadzilem wszystko, jeszcze przejechałem papierem 500. Na to lakier- starałem się nie robic zacieków. Przeszlifowałem papierem 1200 i znów lakier, Potem polerwanie- 2500, i pasta G3, w niektórych miejscach musiałem użyć pasty tempo. na koniec balsam -mleczko. Chciałem się osiągnąć efekt lustra... mimo obawy o różnice kolorów między elementami nic takiego nie wystąpiło. całośc operacji trwała pona 10 miesięcy (wieczorami i weekendami). prawdę mówiąc zostały mi jeszcze listwy progowe, ale te pomaluje jak się ociepli... Dużo czasu zabrało mi utrzymanie czystości w garażu, odkurzanie i inne, kilka razy zrobiłem zaciek i musiałem poprawiać ( bo przetarłem przy usuwaniu), dlatego to tak długo twało i trwalo... Ale jak ktoś chce... Zacznij od jakiś cenzura, podpatruj innych przy pracy, naucz się posługiowac sprzętem... jakoś to będzie. Nie śpiesz się, czystość i dokładność to Twój sprzymierzeniec.



Autor Wiadomość

andrew



Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 150
Skąd: gdynia


Wysłany: 14 Mar 2006 02:43 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Anonymous napisał:

. Przeszlifowałem papierem 1200 i znów lakier,




odradzam takiej praktyki - papier 1200 jest za drobnym do matowania pod lakier- przyczepność spada na tyle gwałtownie ,że bardzo łatwo o odpryski.
nie bój się matować 1000 a nawet 800 pod metalic i 600 pod akryl.
to standard .
a takie rysy gwarantuja przyczepność z siłą wodospadu.



Autor Wiadomość

bartek



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 62
Skąd: Warszawa


Wysłany: 14 Mar 2006 10:29 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

andrew napisał:
Anonymous napisał:

. Przeszlifowałem papierem 1200 i znów lakier,




odradzam takiej praktyki - papier 1200 jest za drobnym do matowania pod lakier- przyczepność spada na tyle gwałtownie ,że bardzo łatwo o odpryski.
nie bój się matować 1000 a nawet 800 pod metalic i 600 pod akryl.
to standard .
a takie rysy gwarantuja przyczepność z siłą wodospadu.


dodaj jeszcze ze papier papierowi nie rowny



Autor Wiadomość

looqasch



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 103
Skąd: Stary Zamość


Wysłany: 15 Mar 2006 06:15 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Moja pierwsza lekcja to była gdy znajomy polakierował mi samochód, cały, metalik. Takie podpatrywanie daje bardzo dużo, później to tylko ćwiczenia...



Autor Wiadomość

fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 285
Skąd: otwock


Wysłany: 16 Mar 2006 09:14 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Andrew, co Ty za bzdury do kwadratu wypisujesz?
Papier P1200 jest podstawowym papierem w przygorowaniu do cieniowania,dlatego że daje dobrą przyczepność, rysę natyle drobną że klar ją kryje,i łatwo daje się zapolerować.
Natomiast 1500 i 2000 dają efekty o,których piszesz,co do matowania pod metal i akryl to zgadzam się z Tobą.
_________________
Kupię motocykle i skutery po wypadkach,również bez prawa rejestracji.
Wiadomości proszę na priv.



Autor Wiadomość

andrew



Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 150
Skąd: gdynia


Wysłany: 16 Mar 2006 12:49 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

mówię i zdania nie zmienie.
wiem co powiedziałem .
mam w tym spore doświadczenie - za duzo poprawek było na takim papierze.
możesz opierać się na książkach itp, ale ja to mówie na podstawie 1 roku praktycznego zastosowania papieru 1200 pod lakier.
nie bez powodu zmieniliśmy technologie na 1000 jako maxymalny .
skończyło się z odpryskami.

klar pokryje rysy i po 800 chcociaz do srebrnego to jednak niestety tylko 1000 - i nie ma problemu z rysami - ja do cieniowania matuje szmatką 3m superfine na sucho . żadnych rys na srebrnym.
a co do polerowania - po co konieczność polerowania - chyba że na łączeniu ze starym klarem ale tego juz nie robi się na łącze "starego typu" na matowanie przejścia , tylko na zatrysk , który niejednokrotnie nie wymaga nic poza przejechaniem gąbką .
i powtórze z całą mocą 1200 jest za drobny.
przeczytaj także co pisał poprzedni człowiek na którego post odpowiadałem.
po lakierowaniu chce jeszcze raz zmatowac włąsnie 1200 i pokryc ponownie klarem.
a i owszem jak ma go duzo niech pryska ,ale niech nie matuje 1200 .
kładzie czarny - więc ja zmatowałbym nawet 800- tką i jebs .
chyba nie powiesz ,że ich nie zaleje?




Autor Wiadomość

fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 285
Skąd: otwock


Wysłany: 17 Mar 2006 09:34 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

To o czym napisałem stosuję od około 10 lat, i nie wyssałem sobie tego z palca,wczoraj cieniowałem w ten sposób Cklassę i Focusa,jest ok.Hmm
każdy z nas po latach doświadczeń wypracował sobie jakieś sposoby,które uważa za najlepsze,a w sumie chodzi o jak najlepiej wykonaną usługę
A jakiej marki papier używasz?
_________________
Kupię motocykle i skutery po wypadkach,również bez prawa rejestracji.
Wiadomości proszę na priv.



Autor Wiadomość

Gość








Wysłany: 17 Mar 2006 09:45 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

ja używałem 1200 indasa, ale ten papier chyba odpowiada 1000 innym markom, zdaje sie że indasa zawyża granulacją, ten gość od czrnego auta to ja.



Autor Wiadomość

fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 285
Skąd: otwock


Wysłany: 17 Mar 2006 10:19 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Słyszałem takie opinie,jetem wierny marce SIA od wielu lat i raczej jej nie zmienię
_________________
Kupię motocykle i skutery po wypadkach,również bez prawa rejestracji.
Wiadomości proszę na priv.



Autor Wiadomość

andrew



Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 150
Skąd: gdynia


Wysłany: 17 Mar 2006 11:13 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

też robie na indasa ale ostatnio zrezygnowalismy z 2000.
nie da się zapolerowac tych rys.
papier z nowej dostawy- makabra. jeżdżą teraz po warsztatach i sprawdzają zadowolenie bo słyszeli ,że sa odgłosy niezadowolenia.
przeszedłem na 2000 mirki jak ręką odjął.



Autor Wiadomość

fifka



Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 285
Skąd: otwock


Wysłany: 17 Mar 2006 11:35 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

A jednak SIA górą ,porządny szwajcarski wyrób a że nikt nie jest doskonały to nawet SIA ma wpadkę .
2000 ślizga się po lakierze ,krzywdy mu nie czyniąc
Więc 1500,2000,2500 kupuję Matadora niemieckiej ERSTY ,lub 3M.
Naprawdę niewarto kupować portugalskiej Indasy,czy wloskiego Itasa,bo to podróbki SIA.Dlatego mają czerwoną szatę i identycznie rozłożony nadruk ,ale ziarno w nasypie jest calkowicie inne i ŻADNA z tych podróbek nie ma takiej wytrzymałości w pracy co SIA.Dostałem na sklep próbki do porównania,i uwieżcie -porażka,to już Mirka jest lepsza.
_________________
Kupię motocykle i skutery po wypadkach,również bez prawa rejestracji.
Wiadomości proszę na priv.



Autor Wiadomość

looqasch



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 103
Skąd: Stary Zamość


Wysłany: 17 Mar 2006 12:38 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Zgadzam się Fifka - jest różnica



Autor Wiadomość

Gość








Wysłany: 19 Mar 2006 07:28 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

To prawda z tym papierem 2000, Indasy. Kupowałem taki, bo tylko taki był- pierwsza partia papieru kiedy kupowałem w sklepie lakierniczym to miałem Matador, ale poźniej (przypominam operacja trwała 10 miesięcy) nie chciało mi się jeździć 10 km, i kupowałem indase bo taki był dostepny od ręki. Pokazywałem ostatnio samochód znajomym, i nie chcieli uwierzyć, że sam malowałem, myśleli, że nie chcę się przyznać ile zapłaciłem za lakierowanie.

Indasą dobrze poleruje się stal nierdzewną i twarde stopy aluminium.



Autor Wiadomość

Kamil
Gość







Wysłany: 20 Mar 2006 12:27 am Temat postu: Re: Jak lakierować??

--------------------------------------------------------------------------------

nie wroze ci zadnych rewelacji
1 brak jakiego kolwiek doswiadczenia
2 sprzet za 300zl
jesli juz bedziesz chcial to poprawic
to lakiernik ci powie za to tyle ile dales za tego golfa albo i wiecej
 

Artur1
Wysłany: 2006-12-29, 13:12   
0
UP DOWN

Posty: 3
To nie jest dobry pomysł,lepiej zapłacic lakiernikowi.
Kiedys wpadłem na ten sam pomysł polakierowac całego malucha czarnym akrylem,lakieru poszło mi 3,5 litra,mnustwo firanek,nie domalowanych miejsc.
 

marcins
Wysłany: 2007-01-17, 19:42   
0
UP DOWN

Posty: 2
Jezeli nie zobaczysz tego w praktyce bardzo ciezko jest osiagnac jakikolwiek sukces. A porywanie sie na calosciowke bez doswiadczenia to chyba szalenstwo!!!
 

LAKIEROWANKO Strona Główna » LAKIERNICTWO SAMOCHODOWE » Technologia i materiały

Odpowiedz do tematu  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Skocz do: 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania