Lakiernictwo samochodowe dla profesjonalistów i amatorów




Szukaj FAQ Album



Autor Wiadomość
Ryba 
Wysłany: 2009-04-15, 22:04   Jak się bawić ze szpachlą ??
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 430
Skąd: Radomsko
A więc ;P Zabrałem się za ciągniecie tylnych błotników po reperaturkach w moim civicu :spoko: i strasznie wolno mi to idzie. Robię w następujący sposób:
1.Szlif podkładu gąbką Indasa 320
2. Na spawy spachla z włoknem. Szlif 80 do uzyskania 80% ksztatu, potem wykończeniowo 120. Na obrzeżach i w miejscach gdzie wyjechałem na podkład/lakier poprwiam 240
3. Do uzyskania kształtu szpachla uniwersalna. Szlif 80 do uzyskania 80% kształtu, potem 180, i na koniec 240. Miejsca gdzie wyjechałem na podkład lakier 320. I tak z każdą warstwą, nawet jeśli kształty nie są gotowe.
4. Szpachla wykończniewa. Szlif 180, potem 240 i 320.

Problem w tym, że nie potrafię mieć umiaru w docieraniu szpachli uniwersalnej i nie mogę przez to uzyskać kształtu trę i trę i wszystko zostaje na ziemi; jest gładko, ale nie równo. na tylne blotniki nakładałem już szpachlę z 4 razy; wywalilem juz 1,25 kg i dupa :sciana: Dodatkowo z prawej zaciągnąłem wykończeniówką prawie cały błotnik, bo były jeszcze wgnioty i mam nadzieję że w końcu mi się uda. Uzywam równych klocków - m.in gumowego takiego pólkolistego oraz 3 prostych w różnych rozmiarach.

Jak sobie poradzić z czymś takim ?? Jakim klockiem najlepiej wyprowadzać przejścia między pionem błotnika a załamaniem na nadkole ??
Czy tak jak robie jest dobrze ?? Chodzi mi głownie o gradacje papieru - nie chce żeby później były rysy pod lakierem :cool:
 
 

michalLbn
Wysłany: 2009-04-16, 08:42   
0
UP DOWN

Pomógł: 2 razy
Posty: 184
ja reperaturki robię inaczej. Na spawy podkład, matowanie podkładu, szpachla z włóknem cieniutko mocno wciskajac w spawy, za 5min. szpachla z włóknem gróbo, za 5min. szpachla uniwersalna przeciagnieta na zastygajacej szpachli z włóknem. Z gróbsza docieram p60 na krążku i dalej klocek twardy i długi, na łukach twardy i krótki. Jak najwiecej roboty twardymi klockami. Docieranie wbrew pozorom wymaga wprawy. Musisz przyciskać klocek srednio mocno (nie tak zeby blachę odkształcać) a nawet trochę lżej i robić długie ruchy po całej szpachlowanej płaszczyźnie. Ja takie rzeźby robie p60 na klocku pod koniec p80. przed każdym nałożeniem szpachli zagładzam wszystkie rysy p150 na krążku. Jeżeli płaszczyzna będzie już w miarę to możesz się poratować szpachla natryskową. Moze za cienko szpachlujesz. Ja wolę dolwalic szpachli i w tym wyciać bo inaczej można tak do usranej śmierci :) Pozdro!
 

dawid
Wysłany: 2009-04-16, 09:01   
0
UP DOWN


Pomógł: 6 razy
Posty: 577
co do szpachlowania to tylko i wylacznie cienkimi warstwami, warstwa-suszenie-warstwa i tak do osiagniecia pozadanego efektu, szpachla z wloknem- nigdy grubo tylko i wylacznie do zlagodzenia(wypelnienia w tym przypadku przerw powstalych podczas spawania) to twardy material i nie lubi pracowac(dawno nie widzialem go w akcji raczej znika z warsztatow). Grube niedosuszone warstwy szpachlu ( szpachlowane na razowe) przedzej czy pozniej posiadaja ( efekt tego mozna zauwazyc juz bezposrednio po wyszuszeniu lakieru) Wiec jesli robisz tego civika dla siebie to rub go powoli dosuszaj szpachel ba nawet jesli go wyprowadzisz ladnie na zle urzytym materiale pierwsze leprze sloneczko i cala robota pojdzie na marne.

PS. Czekam na efekt koncowy
_________________
hmmm
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-16, 10:35   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
ryba, mam dokladnie ten sam problem.
tez zawsze przecieram i calosc lezy na ziemi :D

teraz mam dwa przednie blotniczki, chyba je komus oddam na szpachlowanie
bo raz ze zajmie mi to tydzien to i tak bedzie do dupy..
 

Ryba 
Wysłany: 2009-04-16, 11:44   
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 430
Skąd: Radomsko
dzięki za rady, domyślam się że po prostu tzreba ćwiczyć i wyjdzie w końcu ^^ I nie ma rady, bo na odległośc mi tego nie wyszlifujecie ^^

Dziś zrobiłem sobie przerwę, ale wcześniej zeszło mi z tym 3 dni, a efect z dÓpy :cool:
 
 

ZIEMBA
Wysłany: 2009-04-16, 14:26   
0
UP DOWN

Pomógł: 5 razy
Posty: 380
Ryba, jak blotnik jest zfatygowany to ja też go musze ze 4razy poszpachlowac żeby go wyprowadzic. A jak ma jakis nietypowy kształt, łuki kanty itp to nawet więcej razy. Nie myśl sobie że jak dojdziesz do wprawy to nałozysz szpachle dwa razy i będzie na gotowo.
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-18, 22:22   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
to ja nie bede zakladal nowego tematu - dolacze sie tutaj...
mam sobie taki bltoniczek, po naprawie kowalskiej ...



mam zestawik szpachelek z nierdzewki..
korzystam z tej najwiekszej, ktora i tak okazuje sie za mala.
jak widac na fotce idzie to marnie.
patrzac z tylu - faaaaaaaleeee !

czym szpachlujecie takie wieksze nieregularne plaszczyzny ?
macie jakies patenty ?

uzywam szapchli 4CR SOFT, a pod spodem
fabryczny ocynk, pozniej washprimer i akryl novola HS.

pozdrawiam
 

przemo1972 
Wysłany: 2009-04-18, 22:40   
0
UP DOWN


Pomógł: 11 razy
Posty: 550
Skąd: SC
Ja wole szpachelki plastikowe, lepiej sie prowadzi po lukach .Nie nakladaj zbyt grubo, lepiej cienko a kilkakrotnie.
PS.
Na twoim miejscu zderzak bym zdjal.... ;)
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-18, 23:06   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
na razie wolalem pociagnac blotnik wzdluz krawedzi zderzaka.
zderzak sie zdejmie przy docieraniu.
 

kondzik 
Wysłany: 2009-04-19, 02:03   
0
UP DOWN

Posty: 97
Skąd: CK&Ft.Myers
To jest Skyline?Poka wiecej fot furki:)



btw. mam pytanie co do tej szpachli z włóknem, kiedy ją powinno sie używać?

i drugie pytanie, wklepywalem zbiornik w moto i go szpachlowalem, juz skonczylem, ale doszedłem do wniosku ze trza go jeszcze kapke wklepac i w jednym miejscu szpachla sie tak jakby rozciagneła i zrobiła sie szpara, wiec olac to i dać na to na nowo szpachle czy co?
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-19, 08:10   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
tak - Skyline R34 - beda zdjecia jak skoncze ;)

kit z wloknem to raczej tylko w pierwszej warstwie i na duze wypelniania.
zbiornikow robilem kilka bez wiekszych problemow,
problem powstaje w chwili gdy trzeba wyszpachlowac wieksza plaszczyzne :(

no to Panowie, zdradzcie sekrety !
czym zaciagacie wieksze powierzchnie ?
 

michalLbn
Wysłany: 2009-04-19, 09:36   
0
UP DOWN

Pomógł: 2 razy
Posty: 184
bartek napisał/a:
tak - Skyline R34 - beda zdjecia jak skoncze ;)

kit z wloknem to raczej tylko w pierwszej warstwie i na duze wypelniania.
zbiornikow robilem kilka bez wiekszych problemow,
problem powstaje w chwili gdy trzeba wyszpachlowac wieksza plaszczyzne :(

no to Panowie, zdradzcie sekrety !
czym zaciagacie wieksze powierzchnie ?

Ja robię to poprostu najszersza z nierdzewnych szoachelek i uwierz że wychodzi prawie równo. Jak wiesz jak szpachle przeciagnąć to no problem.
 

siwus2007 
Wysłany: 2009-04-19, 10:18   
0
UP DOWN


Posty: 194
Piękna maszyna:) szkoda ze u nas takich jak na lekarstwo...
 
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-19, 10:23   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
czyli zadnej cud metody nie ma :)
ok.. dzisiaj powtorka z zabawy.
 

przemo1972 
Wysłany: 2009-04-19, 12:31   
0
UP DOWN


Pomógł: 11 razy
Posty: 550
Skąd: SC
Witam
Do szpachlowania duzych powierzchni (dach, maska) dawno temu (jak bylo krucho z czesciami ;) ) uzywalem szpachelki(SZPACHLI moze... ;) ) do naciagania...gipsu :x: .Metoda nieprofesjonalna moze, ale sprawdzona.Coz, kiedys byla odbudowa, wiec trzeba bylo sobie jakos radzic :) Do nabycia w sklepac budowlanych :cool: Najlepsze sa te 40-centymetrowe ;)
Oczywiscie nikogo nie namawiam do tej metody, pewnie zaraz zaczna sie komentarze... ^^
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-19, 19:52   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
tylko te packi w ogole nie sa elastyczne, no ale zawsze jakas alternatywa.
dzieki, przetestuje ! :D

tylny blotnik dzisaij meczylem caly dzien, to juz chyba 4ta warstwa ^^
oczywiscie co przeszlifuje to 80% tego co nalozylem lezy pod autem.
ciagle nie jest rowno i ciagle poprawiam - i tak w kolko.
kur*a mac :(



szpachlowanie i polerka - dwie najbardziej znienawidzone dla mnie czynnosci :sciana:
 

przemo1972 
Wysłany: 2009-04-19, 20:12   
0
UP DOWN


Pomógł: 11 razy
Posty: 550
Skąd: SC
Bartek, naciagnij sobie 2-3 cienkie warstwy szpachli, dopiero docieraj.Szpachli nie nakladaj grubo bo w srodku pozostana Ci pecherzyki powietrza.Co do szpachelek-metalowe tez nie sa elastyczne.Plastikowa mozesz sobie ulozyc w palcach pod ksztalt szpachlowanej powierzchni.Szpachluj wzdluz blotnika a nie w poprzek. :tak: :spoko:Jesli dopiero sie uczysz szpachlowania na koniec polecilbym Ci dac natryskowke, tylko bez zadnych dodatkow typu "nitro" :!: Natryskowke jedziesz 180 na sucho.Powinno byc OK :spoko:
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-19, 20:22   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
te male nierdzewne sa bardzo elastyczne, nie az tak jak plastikowe..
ale mimo wszystko lepiej mi sie nimi robi :)

nakladam cieniutkimi warstwami, tylko miedzy kazda warstwa szlifuje....
ok jutro daje sobie ostatnia szanse, jak bedzie dalej to samo to pie#$le ta robote,
dam komus zeby mi przygotowal pod lakier i pa !

dzieki !
 

siwy_1981 
Wysłany: 2009-04-19, 21:22   
0
UP DOWN
siwy1981

Pomógł: 7 razy
Posty: 53
Rozumię że do szlifowania tego błotnika Skyline używasz hebla 40cm np takiego http://allegro.pl/item594...a_gietka_h.html . Jeżeli nie to na zwykłym małym klocku się zajedziesz a i tak wyjdzie nierówno.
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-19, 21:53   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
uzywalem maszyny z papierem 120, wiem wiem - ma byc dlugi prosty hebel.
jutro sobie wyczaruje elegancka deche z flicykiem :)
 

mebArth 
Wysłany: 2009-04-19, 22:04   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
bartek napisał/a:
tylko te packi w ogole nie sa elastyczne, no ale zawsze jakas alternatywa.
dzieki, przetestuje ! :D

tylny blotnik dzisaij meczylem caly dzien, to juz chyba 4ta warstwa ^^
oczywiscie co przeszlifuje to 80% tego co nalozylem lezy pod autem.
ciagle nie jest rowno i ciagle poprawiam - i tak w kolko.
kur*a mac :(

Obrazek

szpachlowanie i polerka - dwie najbardziej znienawidzone dla mnie czynnosci :sciana:


alternatywa kosztuje 3 zł w sklepie.stalka standoxa
robisz błąd w nakładaniu kitu. Trzeba wzdłuz a nie na dół. Dlatego lepisz 4 razy zamiast 2 razy :) Albo nawet 1 raz bo nie widze jakie było uszkodzenie.
_________________
Bart
 
 

michalLbn
Wysłany: 2009-04-20, 07:17   
0
UP DOWN

Pomógł: 2 razy
Posty: 184
Moze być tak że za dużo ścierasz zamiast zostawić jak zacznie wychodzić goła blacha i szpachlować. Nawet jak nie dotrzesz do blachy to widzisz po kształcie czy dotrzesz czy może lepiej juz doszpachlować kolejną warstwe i dotrzeć razem. Stary rok nauki i bedziesz docierał szpachle jak złoto. :) Ja docieram klockiem czrno białum 30cm chyba i zawsze jest ok. Wiadomo trzeba później dowalić podkładu. Tobie polecam zrobić sobie dzisiaj natrysk 3 gróbe warstwy i wystawić na słonko.
 

Pono
Wysłany: 2009-04-20, 15:21   
0
UP DOWN

Posty: 48
Cytat:
Witam
Do szpachlowania duzych powierzchni (dach, maska) dawno temu (jak bylo krucho z czesciami ) uzywalem szpachelki(SZPACHLI moze... ) do naciagania...gipsu .Metoda nieprofesjonalna moze, ale sprawdzona.Coz, kiedys byla odbudowa, wiec trzeba bylo sobie jakos radzic Do nabycia w sklepac budowlanych Najlepsze sa te 40-centymetrowe
Oczywiscie nikogo nie namawiam do tej metody, pewnie zaraz zaczna sie komentarze...


http://allegro.pl/item601...cyjna_45cm.html
piekna sprawa wlasnie, ulatwia prace, nie ma rajek i w ogole, najpierw nakładaj stalkami wieksza ilosc szpachli i odrazu przeciagnij calosc w dol wlasnie taka packa. tak 2x.
 

adam12
Wysłany: 2009-04-20, 18:31   
0
UP DOWN

Pomógł: 5 razy
Posty: 94
przy szlifowaniu może pomóc czarny mat którym delikatnie zapryskaj szpachel i szlifuj długimi ruchami. gdy zacznie pojawiać sie blacha w miejscu gdzie zaczyna sie równa płaszczyzna przestań szlifować i czarny mat pokaże ci gdzie brakuje szpachlu. reszta to wkestia wprawy. a nadkola w civicu hmm musisz je czuć po prostu. ciągnij klocek tak jak biegnie nadkole rób tzw. choinke bo w jedną strone nie ułożyć dobrze kształtu. jak czujesz że nie dasz rady to pryśnij to grubo w podkład a będziesz widział od razu więcej
 

przemo1972 
Wysłany: 2009-04-20, 18:43   
0
UP DOWN


Pomógł: 11 razy
Posty: 550
Skąd: SC
adam12 napisał/a:
jak czujesz że nie dasz rady to pryśnij to grubo w podkład a będziesz widział od razu więcej
adam12 napisał/a:
jak czujesz że nie dasz rady to pryśnij to grubo w podkład a będziesz widział od razu więcej

:shock: Panowie, podklad nie sluzy do korekty drobnych nierownosci, tylko do odizolowania szpachli i uzyskania powierzchni pod lakier/baze."Lanie "podkladu powoduje jego gazowanie, nie nalezy robic grobszych warstw od tych , ktore zaleca producent.Jezeli juz to natryskowka :idea: :tak:
_________________
Wyrywanie chwastow
 

No-limit
Wysłany: 2009-04-20, 19:23   
0
UP DOWN


Pomógł: 34 razy
Posty: 1095
bartek,
Bartek.Kto pyta nie błądzi!Paca ze stali nierdzewnej do zaciągania gipsu z wyrównanym rantem pozbawiona rączki,która usztywnia blachę.Dwie łapki i do przodu :spoko:
 

Piotr112
Wysłany: 2009-04-20, 19:41   
0
UP DOWN

Posty: 59
a ja do bardzo dużych powierzchni używam starego ''brzeszczotu '' z piłki do drewna szer ok 8cm dł ok 40 cm , mniej tarcia i wychodzi równo i nie koniecznie trzeba nakładać grubo
 

kalbi 
Wysłany: 2009-04-20, 19:53   
0
UP DOWN

Pomógł: 23 razy
Posty: 1116
Skąd: Warszawa
przy docinaniu szpachli trzeba brać poprawkę na to, że zmieniamy gradację papieru co jakiś czas. Więc jak robisz to ręcznie i zaczniesz od 80 to robisz szlif zgrubny, a nie żeby było od razu równo i idealnie. Poprawiasz 120 szpachlę oraz rysy wokół - 240 i 320 na koniec. Także to kwestia wprawy i wyczucia. Sprawdzaj dłonią co jakiś czas czy wyczuwasz pagórki i doliny bo to ważne.
_________________

 
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-20, 20:58   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
super. dziekuje wszystkim za pomoc :)
dzisiaj nie mialem czasu sie tym zajac - jutro znowu mecze temat.
zdam relacje.
 

siwy_1981 
Wysłany: 2009-04-20, 21:23   
+1
UP DOWN
siwy1981

Pomógł: 7 razy
Posty: 53
Jezeli dla kogoś zwykłe szpachelki są za wąskie to można pomyśleć o czymś takim : http://arscolor.pl/index....&lang=pl&id=168
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-21, 18:07   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
ostatecznie sie poddaje z ta robota. Nie mam juz siły i odpowiednich umiejętności :) moze ktos z wwy / okolic pomoże ?
 

carol
Wysłany: 2009-04-21, 19:22   
0
UP DOWN

Posty: 16
Może używaj czernidła, szybko schnie i dla mało wprawionych pomocne bo wzrokowo widać dokładnie dziury.
 

michalLbn
Wysłany: 2009-04-21, 20:55   
0
UP DOWN

Pomógł: 2 razy
Posty: 184
carol napisał/a:
Może używaj czernidła, szybko schnie i dla mało wprawionych pomocne bo wzrokowo widać dokładnie dziury.


Lub smaruj szpachlę barwnikiem budowlanym (tani odpowiednik pudru)
 

bartek 
Wysłany: 2009-04-21, 21:19   
0
UP DOWN


Posty: 91
Skąd: Warszawa
eee ja juz nie mam sily.
nie pierwszy raz cos szpachluje i wiecznie te same problemy.
zdecydowanie nie mam do tego reki.
to jak ? przyjal by ktos skya na kilka dni ? :)
 

Prezes
Wysłany: 2009-04-25, 19:30   
0
UP DOWN


Pomógł: 2 razy
Posty: 72
A co robicie w sytuacji, gdy podczas przecierania po szpachlowaniu, w którymś miejscu blacha ewidentnie wystaje poza robioną powierzchnię? Ja w takiej sytuacji biorę młotek gumowy i wbijam to, żeb mieć dołek a nie wzgórek, szpachluję i jadę dalej :)
 

Greg
Wysłany: 2009-04-25, 21:11   
0
UP DOWN

Pomógł: 6 razy
Posty: 148
Ja tą blache wystającą też wbijam delikatnie, ale nie guumi hammerem tylko młoteczkiem z ostrym dziubkiem, lub punktakiem i zwykłym młotkiem jak nie mam pod ręką w/w młotka ;)
 

Ryba 
Wysłany: 2009-04-25, 22:09   
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 430
Skąd: Radomsko
A mnie jakoś zaczęło wychodzić, wreszcie, chyba dlatego, że zrobiłem sobie tydzień przerwy i na świeżo podszedłem do tematu :D
http://www.fotosik.pl/pok...2766f56c08.html
http://www.fotosik.pl/pok...d9ee8286c2.html

I tak to wygląda po 1 dniu pracy, może nie widac zbytnio, ale kształty już są. Teraz zaciągnąłem cały błotnik od góry do dołu cienką warstwą wykonczeniówki, aby usunąć jakieś mini dołki ryski wgniotki itp
Wrzeszcie jestem zadowolony :spoko:
 
 

kondzik 
Wysłany: 2009-04-26, 04:07   
0
UP DOWN

Posty: 97
Skąd: CK&Ft.Myers
jak skonczysz to wywal ten automat i daj meska skrzynie biegow tam ;P






btw.Podepne sie pod temat, na jednym z plastikow, ktory malowalem od moto miejsce gdzie byla szpachla, troche tak jakby przeswituje, co zrobilem zle?
 

Ryba 
Wysłany: 2009-04-26, 09:12   
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 430
Skąd: Radomsko
kondzik napisał/a:
jak skonczysz to wywal ten automat i daj meska skrzynie biegow tam ;P


Nie ma takiej opcji :cool:
 
 

shalashaska 
Wysłany: 2009-04-26, 10:27   
0
UP DOWN


Pomógł: 1 raz
Posty: 190
Skąd: Kraków
Ryba wydech masz zaj*****y xD. A tak na marginesie to warto tak szpachlowac całe auto?Przeciez za wartość tej szpachli kupisz nowe auto xD
 

Ryba 
Wysłany: 2009-04-26, 10:33   
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 430
Skąd: Radomsko
No jeśli auto jest warte 30 zł ^^
A tak powaznie to zakupiłem już:
250g szpachli nowol z włoknem ~8 zł
500 g dyna z włóknem 12 zł
750 novol uni ~ 16 zł
3 kg dyna uni -31 zł
3kg dyna extra (wykończeniówka) - 31 zł
Razem:
94 zł :rotfl:
Z tego zostały mi jeszcze tylko dyny, ale sporo :D , chociaż reszta auta dopiero przede mną :spoko:

A wydech jest taki, bo chlapie woda z rury wycechowej jak się odpali :D
 
 

shalashaska 
Wysłany: 2009-04-26, 12:53   
0
UP DOWN


Pomógł: 1 raz
Posty: 190
Skąd: Kraków
Dobrze że mam nissana bo on jest cały z blachy :rotfl:
 

mebArth 
Wysłany: 2009-04-26, 13:08   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
Ryba napisał/a:
No jeśli auto jest warte 30 zł ^^
A tak powaznie to zakupiłem już:
250g szpachli nowol z włoknem ~8 zł
500 g dyna z włóknem 12 zł
750 novol uni ~ 16 zł
3 kg dyna uni -31 zł
3kg dyna extra (wykończeniówka) - 31 zł
Razem:
94 zł :rotfl:
Z tego zostały mi jeszcze tylko dyny, ale sporo :D , chociaż reszta auta dopiero przede mną :spoko:

A wydech jest taki, bo chlapie woda z rury wycechowej jak się odpali :D


Mysle ze kupiłes najtansze gwno jakie moze być i urobisz sie przytym jak chłop na roli. Dobry kit kosztuje 40z za 2KG. a ty masz 7.5kg i za 90zł. DYNA to gwno jakich mało. Włókno nvola to tylko 40stką mozna drzeć.

Co do wydechu wali wodą bo nie masz juz katalizatora :D I paliwo chrzczone = normalne, mój tez wali wodą.
_________________
Bart
 
 

Ryba 
Wysłany: 2009-04-26, 13:15   
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 430
Skąd: Radomsko
Nie widzę żadnej różnicy w obrabianiu kitu Dyna, a Novol.
Co do tej szpachli z włóknem novola to masz rację, z dyny jest duzo lepsza ;)
 
 

mebArth 
Wysłany: 2009-04-26, 13:20   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
Ryba napisał/a:
Nie widzę żadnej różnicy w obrabianiu kitu Dyna, a Novol.


Bo oba sa guwno warte wiec urobisz sie tak samo.
_________________
Bart
 
 

michalLbn
Wysłany: 2009-04-26, 14:51   
0
UP DOWN

Pomógł: 2 razy
Posty: 184
Też juz o tym wspominałem ci Ryba że dyna jest g warta. Gold car tanio i nieźle,ale kup sobie stoper 1800 z max mayera to zobaczysz różnicę, a poza tym robisz dla siebie to auto tak? Jak tak to nie załuj na lepszą szpachlę bo później tego pożałujesz.
 

Ryba 
Wysłany: 2009-04-26, 16:51   
0
UP DOWN


Pomógł: 5 razy
Posty: 430
Skąd: Radomsko
To co kupiłem starczy mi już na całe auto, więc o innym producencie pomyślę, jak będę mieć inną furę ^^
Inna sprawa to to, że u mnie w mieście mam wybór pomiędzy novolem a właśnie dyną. Z sikkensa jest tylko szpachla uniweraslna; pozostali producenci to 2w i polfill, których w ogóle nie znam.

A nie usmiecha mi się zamawiać wszystkiwego z allegro i płacić jeszcze za przesyłkę. :nie: Auto robię dla siebie, ale jak już mówiłem jestem studentem i za dużo kasy nie mam więc nie mogę sobie pozwolić na najlepsze z najlepszych, patrząc jeszcze pod innym kątem to auto nie jest jakoś wiele warte z tym silnikiem nawet z nowym lakierem i zrobioną blachą; jak już nadmieniałem chcę zrobić dobrze, ale w granicach rozsądku zwłaszcza finansowego.

A dlaczego szpachle Dyna, Novol sa do dupy ? Bo jesli chodzi o siadanie, to ja się tym tak strasznie nie przejmuje, bo przeżażnie szpachla lezy na aucie tydzień, a minimum to pół dnia zanim zaczne ją szlifować ;)
 
 

przemo1972 
Wysłany: 2009-04-26, 19:19   
0
UP DOWN


Pomógł: 11 razy
Posty: 550
Skąd: SC
mebArth napisał/a:
Co do wydechu wali wodą bo nie masz juz katalizatora :D I paliwo chrzczone = normalne, mój tez wali wodą.

A cuz to za nowy idiotyzm :shock: :shock: Jak jezdzisz po 5 km. dziennie to i nowy samochod wali woda.Silnik jest niedogrzany i woda skrapla sie w zimnym wydechu :tak: Para jest produktem spalania paliwa.Na chemii w podstawowce sie spalo ^^ ^^
_________________
Wyrywanie chwastow
 

gola 
Wysłany: 2009-04-26, 20:29   
0
UP DOWN

Pomógł: 23 razy
Posty: 855
przemo1972 napisał/a:
...Na chemii w podstawowce sie spalo ^^ ^^

o ile w ogole sie chodzilo :D :D :D
 

mebArth 
Wysłany: 2009-04-27, 17:05   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
przemo1972 napisał/a:
mebArth napisał/a:
Co do wydechu wali wodą bo nie masz juz katalizatora :D I paliwo chrzczone = normalne, mój tez wali wodą.

A cuz to za nowy idiotyzm :shock: :shock: Jak jezdzisz po 5 km. dziennie to i nowy samochod wali woda.Silnik jest niedogrzany i woda skrapla sie w zimnym wydechu :tak: Para jest produktem spalania paliwa.Na chemii w podstawowce sie spalo ^^ ^^


Sam jestes idotyzm. Do pracy mam 40km i na zimnym i na goraym mi wali wodą i zapiedrala. Sam jestes niedogrzany misiu kolorowy Katów nie ma albo są na pół wyplute.
_________________
Bart
 
 

LAKIEROWANKO Strona Główna » LAKIERNICTWO SAMOCHODOWE » Pomoc dla amatorów

Odpowiedz do tematu  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Skocz do: 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi