Lakiernictwo samochodowe dla profesjonalistów i amatorów




Szukaj FAQ Album



Przesunięty przez: Tech 2009-04-22, 19:33
Autor Wiadomość
Malik
Wysłany: 2008-05-12, 18:31   Jak się płaci za naprawe blacharsko-lakiernicza?
0
UP DOWN

Posty: 9
Witam

Przymierzam sie do naprawy tylnych nadkoli w Hondzie. Znajomi mi mówili, że u nas (południowe mazowsze) to bedzie kosztowalo 300-350zł od elementu.
Zdziwiłem sie jak podjechałem do jednego lakiernika , żeby zapytać czy by tego nie zrobił.
Ten zaczał sie krzywić , stękać , że hondy jeszcze nie robił . Pokazywał gdzie trzeba wyciąć, jedna blache druga blache. Marudził ,że roboty z tym dużo. Na komiec dowalił cenę 350zł malowanie + 250zł za wspawanie reperaturki - to wszystko od jednego tylko nadkola.

Teraz mam pytanie:
Czy stawka od tzw "elementu" obejmuje rownież wstawianie reparaturki czy za tą operacje placi dodatkowo?
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-12, 18:39   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
Malik napisał/a:
Teraz mam pytanie:
Czy stawka od tzw "elementu" obejmuje rownież wstawianie reparaturki czy za tą operacje placi dodatkowo?


zartujesz? chcialbys zeby spawal a pozniej malowaz za 3,5 stowy? i tak bardzo tanio ci powiedzial. podejrzewam ze jakosc tej roboty nie bedzie wysoka.
 

kalbi 
Wysłany: 2008-05-12, 19:09   
0
UP DOWN

Pomógł: 24 razy
Posty: 1131
Skąd: Warszawa
Malik napisał/a:
Pokazywał gdzie trzeba wyciąć, jedna blache druga blache. Marudził ,że roboty z tym dużo.
bo to ogólnie najgorsza robota praktycznie robić zardzewiałe trupy... co do ceny 600 zł z elementu razem z reperaturką to przeciętna stawka...

[ Dodano: 2008-05-12, 20:09 ]
rbfm napisał/a:
podejrzewam ze jakosc tej roboty nie bedzie wysoka.
a dlaczego podejrzewasz to??
_________________

 
 

Malik
Wysłany: 2008-05-12, 19:54   
0
UP DOWN

Posty: 9
kalbi napisał/a:
bo to ogólnie najgorsza robota praktycznie robić zardzewiałe trupy...


To prostownie pomietej blachy po wypadku jest łatwiejsze?

Ja mam tylko małe burchle tam gdzie błotnik łączy sie z nadkolem, nie chce robić zaprawek bo za rok to wyjdzie
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-12, 20:01   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
Malik napisał/a:
To prostownie pomietej blachy po wypadku jest łatwiejsze?


jasne ze latwiejsze(w wiekszosci przypadkow), w dodatku czesto sie je po prostu wymienia. poza tym za prostowanie tez sie placi extra.
 

kalbi 
Wysłany: 2008-05-12, 20:19   
0
UP DOWN

Pomógł: 24 razy
Posty: 1131
Skąd: Warszawa
Malik napisał/a:
To prostownie pomietej blachy po wypadku jest łatwiejsze?


jak element jest bardzo uszkodzony to wymiana, jeśli jakieś dołki, zarysowania to naprawa... jak ktoś ma pojęcie o prostowaniu, a zazwyczaj blacharz takowe ma to dla niego nic trudnego, lakiernik wyprowadza resztę i gotowe :D z prostowaniem jest mniej zabawy niż ze wstawianie reperaturki ! ! !


Malik napisał/a:
Ja mam tylko małe burchle tam gdzie błotnik łączy sie z nadkolem, nie chce robić zaprawek bo za rok to wyjdzie


wydaje się zawsze na pierwszy rzut oka, że korozja jest mała (przeważnie), a jak zacznie się to wszystko zrywać do gołej blachy, to okazuje się, że nie ma już co zrywać bo blachy zabrakło he he... także może się okazać, że ta rdza będzie zajmowała dużo większy już obszar niż na pierwszy rzut oka...
_________________

 
 

Malik
Wysłany: 2008-05-13, 15:16   
0
UP DOWN

Posty: 9
kalbi napisał/a:
ktoś ma pojęcie o prostowaniu, a zazwyczaj blacharz takowe ma to dla niego nic trudnego,


Trudno na tkiego trafić . Zazwyczaj ci co najszumniej ogłaszają ze sa super fachowcami. To potem okazuje sie że sa specjalistami w wymianie i malowaniu klapy silnika i przednich blotników no i braniu dużej kasy. No i nie omieszkją sobie troszke paliwka upuscić z samochodu klienta .

kalbi napisał/a:
a jak zacznie się to wszystko zrywać do gołej blachy, to okazuje się, że nie ma już co zrywać bo blachy zabrakło

Odkreciłem tylni zderzak , plastikowe nadkole i wyciagnałem wykładzine z bagaznika . Widziałem co jest. poleciało cełe połączenie nadkola z błotnikiem i orjetuje sie co trzeba z tym zrobić.

A tak wogóle "rbfm" ja też mam zawód i nie trzęse gruszek w sadzie. Dostaje trudne tematy często dokumentacje w jezyku angielskim wielokrotnie xerowaną albo faxsowana. Czesto musze sięgać do fachowej literatury technicznej.Musze sie czesto uzyskiwać wymiary z dokładnoscią do 0.002mm (jeśli w ogole potrafisz sobie wyobrazić ile to jest) . A 600zł to 1/3 mojego wynagrodzenia i od kazdej złotówki musze odprowadzić daniny na rzecz państwa. Mam nadzieję ze ty jestes równie uczciwy jak pewny siebie i skrupulatnie odprowadzasz daniny na rzecz panstwa od karzdego zarobionego grosza.
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 15:31   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
Malik napisał/a:
A 600zł to 1/3 mojego wynagrodzenia i od kazdej złotówki musze odprowadzić


no to zamiast narzekac zmien prace. moze zostan lakiernikiem ? ja nie narzekam :)

[ Dodano: 2008-05-13, 16:33 ]
Malik napisał/a:
To potem okazuje sie że sa specjalistami w wymianie i malowaniu klapy silnika i przednich blotników


bo czesto wychodzi taniej i szybciej je wymienic niz rzezbic.

Malik napisał/a:
Widziałem co jest. poleciało cełe połączenie nadkola z błotnikiem i orjetuje sie co trzeba z tym zrobić.


czli wg ciebie co trzeba zrobic i ile ma to kosztowac ?

[ Dodano: 2008-05-13, 17:51 ]
a tak przy okazji tobie tez polecam zapoznac sie z ponizszymi tematami :

http://lakierowanko.info/viewtopic.php?t=237
http://lakierowanko.info/viewtopic.php?t=989
http://lakierowanko.info/viewtopic.php?t=850
http://lakierowanko.info/viewtopic.php?t=614

:)
 

ZIEMBA
Wysłany: 2008-05-13, 17:16   
0
UP DOWN

Pomógł: 5 razy
Posty: 380
Malik, jeżeli nie odpowiada Ci cena u tego lakiernika to podjedż do innego może będzie taniej. Ja nie maluje tylko robie blacharke i powiem Ci że jeżeli ta reparaturka ma być dobrze zrobiona z minimalną ilością szpachli to naprawde będzie z tym pieprzenia. Jak mam zrobić ze dwie takie reparaturki w samochodzie to już wolałbym poprostować sobie cuś na ramie.
 

Malik
Wysłany: 2008-05-13, 18:16   
0
UP DOWN

Posty: 9
No bo mnie wkurza, albo ktoś jest fachowcem i robi robote albo niech jedzie za grnice na budowe.
Postawcie sie w mojej sytuacji.
To co ja mam kogoś prosic na kolanach i rzucać mu banknoty 100 zł pod nogi żeby mi to zrobił?

Nie mam czym zrobic zdjęc bo bym rzucil kilka fotek.
Zresztą to jest wada fabryczna. Przy wszystkich Hondach Civic 5D lecą te nadkola. Więc myslałem że nie bede mial problemu ze znalezieniem kogoś kto to zrobi
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 18:23   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
Malik napisał/a:
No bo mnie wkurza,


ale co cie wkurza? to ze cena jest dla ciebie wysoka?

kalbi, pytales czemu uwazam ze jakosc bedzie do dupy. tu masz odpowiedz :P

Malik napisał/a:
Zresztą to jest wada fabryczna. Przy wszystkich Hondach Civic 5D lecą te nadkola.
 

kalbi 
Wysłany: 2008-05-13, 19:56   
0
UP DOWN

Pomógł: 24 razy
Posty: 1131
Skąd: Warszawa
Cytat:
To co ja mam kogoś prosic na kolanach i rzucać mu banknoty 100 zł pod nogi żeby mi to zrobił?


za 100 zł nie będą się chceli za to zabierać :P he he
_________________

 
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 20:54   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
Nie zebym był złosliwy....chcesz szkłem d.. obetrzec? miec wsyztsko zrobione w cenie za jedno? Kup sobie zestaw reperacyjny do łodek i pod blokiem sam DOSZTUKUJ nadkola. Jakby to był maluch to rozumiem...ale honde masz a na utrzymanie nie masz? zenada.pl Nikogo nie musisz prosić, trzeba tylko zapłacic - nic więcej, za darmo nic nie ma.
  
 
 

pitterek 
Wysłany: 2008-05-13, 20:54   
0
UP DOWN


Pomógł: 3 razy
Posty: 306
Malik znajdź jakiegos sprawdzonego garażowca który zrobi Ci taniej blacharke, ale na malowanie radzę jechać do porzadnego warsztatu , po pierwsze ze wzgledu na to że do dobrego malowania sa potrzebne dobre warunki ktorych garazowcy nie psiadaja, a po drugie jesli strzeisz kilka grubszych rys na błotnikach bardziej od góry to może gratis scieniuja i rzuca ci nowy lakier na tylka poktywe :smile:
_________________
Pit
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 20:59   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
pitterek napisał/a:
jesli strzeisz kilka grubszych rys na błotnikach bardziej od góry to może gratis scieniuja i rzuca ci nowy lakier na tylka poktywe :smile:


mozna prosic po polsku ?
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 20:59   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
pitterek taki hojny jestes i gratis cieniujesz elementy bo ktoś wywalił ryse brzeszczotem? Garazowcy tez posiadają warunki... Chyba mało widziałes co potrafią w "garażach" zrobić.

Rb - koledze pitterek chodziło o UMYSLNE dodawanie roboty a tam gdzie cieniują sasiednie 2 elementy to napewno nie licza po 200zł robociznę.
 
 

kalbi 
Wysłany: 2008-05-13, 21:02   
0
UP DOWN

Pomógł: 24 razy
Posty: 1131
Skąd: Warszawa
pitterek napisał/a:
do dobrego malowania sa potrzebne dobre warunki ktorych garazowcy nie psiadaja


do dobrego lakierowania potrzebne są wg mnie tylko, a może aż !!! - umiejętności, a dobry sprzęt jedynie ułatwia proces lakierowania i go pszyspiesza.... lepiej napisać pojedź do polecanego lakiernika!!!
_________________

 
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 21:03   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
Cytat:
Rb - koledze pitterek chodziło o UMYSLNE dodawanie roboty a tam gdzie cieniują sasiednie 2 elementy to napewno nie licza po 200zł robociznę.


nie rozumiem tego umyslnego dodawania roboty :P ale jako ciekawostka powiem wam ze przyjechal do mnie dzisiaj jakis ŁEB i prawie mnie zwyzywal za zdzierstwo bo u nich w Czestochowie lakieruja caly wozek za 8 stowek :P Malik - wiesz juz gdzie trzeba jechac :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 

kalbi 
Wysłany: 2008-05-13, 21:05   
0
UP DOWN

Pomógł: 24 razy
Posty: 1131
Skąd: Warszawa
rbfm napisał/a:
bo u nich w Czestochowie lakieruja caly wozek za 8 stowek


jak słysze taki tekst to mówię, śmiało niech pan jedzie do nich, u mnie pan nie ma czego szukać...
_________________

 
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 21:07   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
RB - załozmy masz do wstawienia reperaturke błotnika tylnego - sam rancik. Kupujesz reperaturke i starasz jak najmniej zryć blachy farby. No ale jesli wspaniałomyslny blacharz zedrze pół błotnika brzeszczotem bo mu porzuca blache to wiadomo ze sie nie ucieknie z lakierem w błotniku tylko trzeba cieniowac sąsiednie elementy. Są blacharze i kowale, tak samo lakiernicy i malarze :mrgreen:
 
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 21:09   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
mebArth, oki to rozumiem, tylko nijak nie moge sobie wytlumaczyc jakim cudem dorabiajac uszkodzenie mialbym miec to polakierowane gratis ?
 

pitterek 
Wysłany: 2008-05-13, 21:10   
0
UP DOWN


Pomógł: 3 razy
Posty: 306
mabArth nie twierdze że wszyscy garazowcy robia lipe ale sam musisz przyznac że ogromna wiekszośc z nich nie wykazuje sie zbytnia dbałoscia i dokładnościa. Jednak niejednokrotnie widziałem porządna prace garażowca , do której nie wystarczy sam garaz ale tez troche pomyslunku, wiedzy i najczęściej doswiadczenia przewaznie zdobytego w innym zakładzie w godzinach powiedzmy 8-15. Co do cieniowania za darmo to sorry ale przy malowaniu 2 tylnych błotników które powiedzmy były całe w podkladzie . oraz pozostawienie klapy nieruszanej jest bynajmniej dla mnie niedopuszczalne. Przy naprawie 2 błotników za 800 zł bo tyle bym wziął za wyrzeźbienie rantów itd , te 3 setki lakieru i pol arkusza papieru 1500 raczej nie doprowadzi mnie do bankróctwa
_________________
Pit
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 21:11   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
rbfm napisał/a:
mebArth, oki to rozumiem, tylko nijak nie moge sobie wytlumaczyc jakim cudem dorabiajac uszkodzenie mialbym miec to polakierowane gratis ?


POniewaz kolega pitterek jest hojny i sam pewnie daje gratisy :razz: Dlatego wyskoczył z takim pomysłem
 
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 21:13   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
pitterek napisał/a:
mabArth nie twierdze że wszyscy garazowcy robia lipe ale sam musisz przyznac że ogromna wiekszośc z nich nie wykazuje sie zbytnia dbałoscia i dokładnościa.


kolego to sie tyczy rowniez tych robiacych w powaznych warsztatach!!!!!! kalbi dobrze napisal ze nie sprzet a umiejetnosci a ja jeszcze dodam dobre checi !!!!

[ Dodano: 2008-05-13, 22:14 ]
pitterek napisał/a:
Przy naprawie 2 błotników za 800 zł bo tyle bym wziął za wyrzeźbienie rantów itd , te 3 setki lakieru i pol arkusza papieru 1500 raczej nie doprowadzi mnie do bankróctwa


haha! piszesz o 8 stowkach za lakier. to dodaj jeszcze te 250 za jedna wstawke i ustosunkuj sie do poboznych zyczen autora watku ktory chcialby to wszystko miec za 2x350!!!!
  
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 21:15   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
pitterek - akurat błotniki do klapy to marne porównanie bo przy perle i tak jest inny kolor jak sie dobrze przygladniesz, a po 2 masz MAŁE powierznie do porównania (góra błotników i powierzchnia klapy)
Co do garazowców jak ty to określasz...masz na mysli blaszaka 8x4 czy firme bez komory czy moze stodołe i kompresor z silnika od malucha (widziałem taki)? NIe pakuj wszytskich do jednego wora...bo nie kazdy ma komorę i super technologie, warunki, materiały a robota wychodzi pięknie i JEST piękna po czasie (czytaj słonce i pół roku)
_________________
Bart
 
 

kalbi 
Wysłany: 2008-05-13, 21:16   
0
UP DOWN

Pomógł: 24 razy
Posty: 1131
Skąd: Warszawa
pitterek napisał/a:
Co do cieniowania za darmo to sorry ale przy malowaniu 2 tylnych błotników które powiedzmy były całe w podkladzie . oraz pozostawienie klapy nieruszanej jest bynajmniej dla mnie niedopuszczalne. Przy naprawie 2 błotników za 800 zł bo tyle bym wziął za wyrzeźbienie rantów itd , te 3 setki lakieru i pol arkusza papieru 1500 raczej nie doprowadzi mnie do bankróctwa


he he, a po cholere cieniować klapę!

powtarzam, powienien być napradę tragicznie dobrany lakier by przy całych lakierowanych błotnikach cieniować klapę lub maskę!!!!!!!! to już lepiej cieniować drzwi to rozumiem ale nie maskę i klapę, a za darmo to już wogóle przesada... przecież lakiernik wykonując swoją pracę powinien dostać za nią wynagrodzenie !!!!!!!

[ Dodano: 2008-05-13, 22:18 ]
rbfm napisał/a:
a ja jeszcze dodam dobre checi
uwierz mi, że to też napisałem w poście ale wykasowałem he he he :PPPPPPPPP
_________________

 
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 21:18   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
taa i jeszczze przepolerowac cale auto i nawoskowac po robocie :P a moze jakies odkurzanko przy okazji :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 

pitterek 
Wysłany: 2008-05-13, 21:19   
0
UP DOWN


Pomógł: 3 razy
Posty: 306
pisząc garażowcy mam na mysli takich co robia za 800zl całosciowki.
sam przez jakis czas malowałem bez komory i wiem że mozna przy odrobinie umiejetnosci noi... przymusowej polerce
_________________
Pit
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 21:19   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
A jak na klapie jest spoiler (mondeo sedan) to co? rozbieraj klape...wycinaj spoiler (moze byc na kleju a nie musi) i KTO ZA TO ZAPŁACI?? Ty pitterek? A przednia klapa np OMEGA..bedizesz po poł klapy malował? i co..srodek zostawisz w innym kolorze? Gramy w warcaby? Kratki są fajne :lol:

[ Dodano: 2008-05-13, 22:21 ]
pitterek - polerka sie zdaza i w PROFi warsztatach. O tym nie mówimy tylo o kolorze i reperaturkach w cenie 2 elementów a ty chcsz pół auta cieniowac. Stary...zejdź na ziemię.

EDIT2:
Kto to klapy cieniuje :o
  
 
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 21:23   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
mebArth napisał/a:
A jak na klapie jest spoiler (mondeo sedan) to co? rozbieraj klape...wycinaj spoiler (moze byc na kleju a nie musi) i


znam jeden warsztat (ten z wiekszych w Krakowie) w ktorym sie lakieruje razem ze spoilerem (czy listwami itp) bez demontazu. chyba zaczne tutaj umieszczac namiary na takie warsztaty :D
 

kalbi 
Wysłany: 2008-05-13, 21:23   
0
UP DOWN

Pomógł: 24 razy
Posty: 1131
Skąd: Warszawa
rbfm napisał/a:
a moze jakies odkurzanko przy okazji
a ja się przyznam, że wszystkie samochody ode mnie wychodzą umyte, odkurzone. Niby to dodatkowa praca za frajer ale tak na poważnie to klient jest wtedy bardziej zadowolony, a mnie to kosztuje nie dużo czasu, wysiłku, trochę papieru, szamponu, wody...
_________________

 
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 21:25   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
RB ta....robiłem Safrane po MALARZU co maloał klape ze spoilerem k...mać!!! cały dól spoilera pod stalka złaził jak skóra z pleców po dobrym słoncu
RB daj namiar :) ) posmiejemy sie
  
 
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 21:25   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
kalbi napisał/a:
rbfm napisał/a:
a moze jakies odkurzanko przy okazji
a ja się przyznam, że wszystkie samochody ode mnie wychodzą umyte, odkurzone. Niby to dodatkowa praca za frajer ale tak na poważnie to klient jest wtedy bardziej zadowolony, a mnie to kosztuje nie dużo czasu, wysiłku, trochę papieru, szamponu, wody...


mycie tez mi sie zdarzalo, ale nie odkurzanie czy jakies woski :P
no oki odkurzanie czasem ale po sobie jesli nabrudze.

[ Dodano: 2008-05-13, 22:26 ]
mebArth napisał/a:
RB ta....robiłem Safrane po MALARZU co maloał klape ze spoilerem k...mać!!! cały dól spoilera pod stalka złaził jak skóra z pleców po dobrym słoncu


bo to pewnie bylo robione dla handlarza. zaraz po lakierowaniu to wyglada nawet ok. jaja sie dzieja po dluzszym czasie :D

[ Dodano: 2008-05-13, 22:27 ]
mebArth napisał/a:
RB daj namiar :) ) posmiejemy sie


niektorzy mogliby po prostu w to nie uwierzyc lub posadzic mnie o jakies oszczerstwa :P
 

pitterek 
Wysłany: 2008-05-13, 21:28   
0
UP DOWN


Pomógł: 3 razy
Posty: 306
nie pół auta a jeden element. spojler oczywiscie bardzo by skomplikował sprawe i wtedy bym sobie odpuscił.
niewiem jak to wyglada w samochodzie Malika, ale sa takie w których tylna pokrywa znajduje sie na jednej płaszczyźnie z tylnym błotnikiem i brak przecieniowania klapy wyglada paskudnie .
Nikt nie mówił że to perła, co zrobicie jesli to baza niemetalizowana?
_________________
Pit
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 21:29   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
A nie wiem skad to było...nie istotne
Co do sprzatania u mnie jest tak ze TO CO JA ZABRUDZE ZAKURZE to ja sprzatam. Wosk (mleczko) zawsze a ogólne mycie sprzatanie odkurzanie to szef juz działa. MI za to nikt nie płaci wiec nie bede sie wychylał.
_________________
Bart
 
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-13, 21:32   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
mebArth napisał/a:
Wosk (mleczko) zawsze a ogólne mycie sprzatanie odkurzanie to szef juz działa.


ale wosk i mleczko na caly wozek? ja tylko na czesc naprawiana. jakbym mial robic cale auto to bym policzyl jak za polerke :P
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 21:32   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
pitterek to jescze bardziej ułatwia sprawę. A jak kolor nia pasuje to zmienic mieszalnik. Na bazie bez ziarna jedyna wadą jest za duzo rozpuszczaalnika albo zły dobór koloru. Innych wad nie znam zeby farba nie weszła w odcien. Ewentualnie "zółty" bezbarwny czyli z tych tanszych badziewii.

[ Dodano: 2008-05-13, 22:32 ]
RB tylko naprawniay element + sąsiednie dla połysku zeby odswiezyc. CAŁE? no cos ty oszalał? :)
_________________
Bart
 
 

ewa 
Wysłany: 2008-05-13, 22:19   
0
UP DOWN

Posty: 42
kalbi napisał/a:
rbfm napisał/a:
a moze jakies odkurzanko przy okazji
a ja się przyznam, że wszystkie samochody ode mnie wychodzą umyte, odkurzone. Niby to dodatkowa praca za frajer ale tak na poważnie to klient jest wtedy bardziej zadowolony, a mnie to kosztuje nie dużo czasu, wysiłku, trochę papieru, szamponu, wody...


u nas też każde auto jest "pucowane",a w tych bardziej wybebeszanych pierzemy też tapicerki .qrcze,myślałam ,że to standard...
 

mebArth 
Wysłany: 2008-05-13, 23:03   
0
UP DOWN

Pomógł: 42 razy
Posty: 1796
Skąd: Kraków
Auto ma byc czyste ALE! bez przesady ze bede po kims sprzątał jego syf? Wiadomo ze na lakierni auto musi sie zakurzyc wiec trzeba po sobie posprzatac. Po wierzchu umyc i tyle. Co to myjka? Niech sobie klient jedzie na SHELLA za 9.90 w nocy (promocja - taniej) umyje szczotą autko :mrgreen: i akurat swiezy lakierek sie porysuje tak, że nie bedzie różnicy ze starym :)
_________________
Bart
 
 

Malik
Wysłany: 2008-05-14, 16:45   
0
UP DOWN

Posty: 9
rbfm napisał/a:
ale co cie wkurza? to ze cena jest dla ciebie wysoka?


Wkurza mnie ze jeszcze nic nie zobaczy a już marudzi ze robota przeje..na, że roboty z tym dużo.
Mnie sie wydaje że takie marudzenie, to jest gra na podbicie stawki. Więc zapytałem na forum co i jak, tu pierwsza opowiedz zaczynala sie od "No chyba żartujesz że...."
I co mam mu sam powidziec np 800zl i podnosic cene o 100zł do momentu az pzrestanie sie krzywić i zgodzi sie to zrobić.

[ Dodano: 2008-05-14, 18:11 ]
mebArth napisał/a:
ale honde masz a na utrzymanie nie masz


"Droższy" niezawodny samochód z oszczędnym silnikiem wychodzi taniej niż te tanie złomy. Żeby jeździc maluchem, polonezem , lub renault albo oplem z początku lat 90-tych to trzeba miec naprawde duzo pieniedzy.

[ Dodano: 2008-05-14, 18:35 ]
Tu mi lecą te nadkola (z lewej strony korojza jest mniesza). Mam prośbe do życzliwych ile to bedzie mnie kosztowało. Region : południowa cześc mazowieckiego ( od Radomia w dół) Zależy mi na dobrym zabezpieczeniu przed korozją no i w miare możliwosci wiernym odtworzeniu kształtu. Lakier wystarczy zeby był podobny do oryginał.
Za złośliwe uwagi dziękuję

reparaturka.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 104 raz(y) 577,15 KB

 

marikk 
Wysłany: 2008-05-14, 20:09   
0
UP DOWN

Pomógł: 3 razy
Posty: 248
Malik napisał/a:
Wkurza mnie ze jeszcze nic nie zobaczy a już marudzi ze robota przeje..na, że roboty z tym dużo.
Mnie sie wydaje że takie marudzenie, to jest gra na podbicie stawki.
Ale jak najbardziej ma racje że robota prz.... i że roboty z tym dużo tutaj sie wypowiadają ludzie co w tym robią mają z tym doczynienia na codzień przeciętnemu zjadaczowi chleba wydaje się że to wszystko takie proste dobrze napisałeś że wydaje ci sie że takie marudzenie ale w przypadku reperaturek to jest uzasadnione marudzenie bo i blacharz ma w tym w ch... roboty i lakiernik
 

rbfm 
Wysłany: 2008-05-14, 20:59   
0
UP DOWN

Pomógł: 21 razy
Posty: 1890
Skąd: Kraków
Malik napisał/a:
Wkurza mnie ze jeszcze nic nie zobaczy a już marudzi ze robota przeje..na, że roboty z tym dużo.
Mnie sie wydaje że takie marudzenie, to jest gra na podbicie stawki. Więc zapytałem na forum co i jak, tu pierwsza opowiedz zaczynala sie od "No chyba żartujesz że...."


moze zmien forum. na kazdym innym nie zwiazanym z lakiernictwem dostal bys odpowiedzi w stylu "za 8 stowek lakieruja cale auto". tutaj dostales realne odpowiedzi i jeszcze sie rzucasz.

Malik napisał/a:
Mam prośbe do życzliwych ile to bedzie mnie kosztowało. Region : południowa cześc mazowieckiego ( od Radomia w dół) Zależy mi na dobrym zabezpieczeniu przed korozją no i w miare możliwosci wiernym odtworzeniu kształtu. Lakier wystarczy zeby był podobny do oryginał.


juz dostales takie odpowiedzi. a ceny od wczoraj zasadniczo sie nie zmienily. przynajmniej nie spadly.
 

Malik
Wysłany: 2008-05-15, 15:08   
0
UP DOWN

Posty: 9
Cytat:
żartujesz? chcialbys zeby spawal a pozniej malowaz za 3,5 stowy? i tak bardzo tanio ci powiedzial. podejrzewam ze jakosc tej roboty nie bedzie wysoka.


I KTO TU SIE RZUCA ?
 

marikk 
Wysłany: 2008-05-15, 15:57   
0
UP DOWN

Pomógł: 3 razy
Posty: 248
Kolegu tutaj sie nikt nie rzuca tylko stwierdza fakty pozdrawiam
 

Malik
Wysłany: 2008-05-15, 16:08   
0
UP DOWN

Posty: 9
Ten facet powiedział mi 600 zł od elementu ale nie był zdecdowany czy weźmie ta robotę
Ja tu nie wszedłem , żeby się z wami szarpać i dyskutowć czy za duzo bierzecie czy za mało. Panowie wy liczyće swoje koszty i Ja też umię liczyć.
Załóżmy że w takim stanie jak teraz ten samochod jest wart 11 tys.
Jeśli zrobie przy nim te błotniki i zapłace 1200zl lub wiecej to on bedzie wart 12 200 zł?
Mnie sie wydaje ze max 11 500 wtedy ktos może dać. A jak przyjdzie handlarz to już w ogole jak 10 tys będzie dawal i będzie sie krzywił i mówił że tzw. "bity jest" i takie tam wymyslał.
Jakby nie patrzeć to po wyjechaniu autem z waszego warsztatu wartosc rynkowa waszje roboty spada drastycznie. A ja jestem w plecy min 700. Wy sie wkurzacie z reparaturką dwa dni a potem kasa wam zostaje w kieszeni . A co ja mam powiedzieć.

Mimo to dzieki wszzystkim za odpowiedzi. Teraz wiem że jesli bede zmierzał jeździć dłużej tym samochodem to bedzie mi sie opłacało zrobić go pożądnie i zapłacic. Biore też pod uwage opcje zmiany go na jakiegoś diesla . No i wtedy juz nie bedzie mi sie opłacało tego robić.

PS. Swego czasu pracowałem obok takiego zakładu obsługi pojazdów. Robią tam też naprawy blacharsko lakiernicze. Mają rożne certyfikaty, atesty na urzadzenia itd. na ścianach wisza dyplomy i swiadectwa zdobycia róznych kwalifikacji i uprawnien. No i najwyzsze ceny w okolicy.
Ale jak pewnego dnie zobaczyłem jak koleś kładzie podkład, w wietrzną pogode i przy otwartych drzwiach. Wiatr wrzucał mu piasek i inne smieci na to co pomalował. Jak sie zorietował to polał rozpuszczalnik na co brudniejsze miejsca i przetarł brudna szmatą i znów zamalował.
Jeśli to jest profesjonalna robota to sie słabo robi.
Oczywiscie nie twierdze ze wszystkie profesjonalne warsztaty tak robią.

Pisze to zeby pokazać ze nie zawsze sprawdza się reguła " Im drozej zapłacisz tym lepiej masz zrobione"
 

marikk 
Wysłany: 2008-05-15, 16:43   
0
UP DOWN

Pomógł: 3 razy
Posty: 248
Malik napisał/a:
Teraz wiem że jesli bede zmierzał jeździć dłużej tym samochodem to bedzie mi sie opłacało zrobić go pożądnie i zapłacic.
Powiem jedno bardziej Ci sie by opłacało zamienić na lepszy model jak blacha jest ch...... to na to nie ma rady reperaturka to jest reperaturka to jest kawałek blachy wdodatku ch.... jeszcze te podróby pomalowane czarnym podkładem o pasowalności nie wspomnę tego i tak i tak to zgnije i tak
 

Malik
Wysłany: 2008-05-15, 16:54   
0
UP DOWN

Posty: 9
Dzięki marikk za uczciwą odpowiedż
 

ewa 
Wysłany: 2008-05-15, 22:30   
0
UP DOWN

Posty: 42
inna tania "metoda" ,to poprostu "pełna akceptacja":jak jeżdzi to dobrze ,a jak wygląda to mi lata.
 

piotrusiek
Wysłany: 2008-05-15, 23:20   
0
UP DOWN

Pomógł: 1 raz
Posty: 64
mój szwagier miał ten sam problem co kolega Malik ze stara mazdą ( szkoda dołożyc bo stare auto), i 3 lata temu kupił sobie nowego forda za 60 tys. zł 2 miesiące temu wymienił go znowu w salonie na nowego ( za starego dostał 23 tys zł więc do nowego musiał dołożyc około 40 tys. ) nie licząc corocznych opłat AC ,przeglądów serwisu itp. 40 tys .stracic w 3 lata to nie to samo co 700zł kolegi , ale za to nie miał problemów z rdzą na błotnikach i dylematem ,że ktoś na nim zarabia !!! :wink: .
 

Malik
Wysłany: 2008-05-16, 05:22   
0
UP DOWN

Posty: 9
piotrusiek napisał/a:
40 tys .stracic w 3 lata


Jeśli go na to stać to mnie to wogóle nie przeszkadza.
 

LAKIEROWANKO Strona Główna » LAKIERNICTWO SAMOCHODOWE » Blacharstwo i inne naprawy

Odpowiedz do tematu  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Skocz do: 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang